Kolejne banki publikują raporty kwartalne, w których w zasadzie znajdujemy niemal to samo co kwartał wcześniej. Przyjemnie zaskoczyło Pekao, bank przewidywalny dotychczas jak kolejne odcinki telenoweli.
Jak na drożdżach rośnie on w segmencie kredytów hipotecznych. Po I kwartale Alicja Kornasiewicz, prezes Pekao, zapowiadała mocniejsze wejście w ten segment rynku, wytyczając 15 proc. jako zakładany udział w nowej sprzedaży na koniec roku. Obecnie bank ma już przeszło 14 proc.! W II kwartale sprzedał hipotek za 1,1 mld zł.
To jest coś, choć trzeba dodać, że PKO BP tyle udziela w miesiąc.
Oprócz hipotek Pekao rozpycha się też w segmencie kredytów konsumenckich, w którym, jak deklaruje prezes Lovaglio, chce być liderem. Chodzi o nową sprzedaż, bo żeby zbudować portfel jaki ma PKO BP potrzebne są lata świetlne. Co ciekawe Pekao nie boi się wyjść na rynek z tym produktem i gotówkę oferuje nie tylko swoim klientom, ale każdemu zainteresowanemu. Ryzykowne? Prezes Lovaglio mówi, że poziom niespłaconych kredytów na gotówkach sytuuje się poniżej 5 proc. Nieźle, zważywszy, że są banki, które w consumer finance na straty spisały nawet jedną czwartą portfela.
Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu