Z lokatami lepiej poczekać

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 07-02-2014, 00:00

Banki kuszą długoterminowymi depozytami, lepiej jednak nie ulegać promocjom i decyzję o zamrożeniu kapitału podjąć w drugiej połowie roku.

Stopy przestały spadać, ale w ofercie depozytów na razie niewiele się zmienia. Wprawdzie Marta Ośko, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl, podkreśla, że niektóre banki (FM Bank, Meritum Bank, Getin Noble Bank, BNP Paribas, ING Bank Śląski i BZ WBK) zdecydowały się na podwyżki odsetek od depozytów, ale są to zmiany bardzo symboliczne.

— W efekcie nieznacznie wzrosło średnie oprocentowanie depozytów, które dla lokat półrocznych na 5 tys. zł. We wrześniu 2013 r. wynosiło 2,36 proc., teraz 2,41 proc. — podsumowuje analityk Comperii.

Złudne promocje

Klienci szukają więc innych sposobów ulokowania oszczędności. Marta Domańska- -Trzaskoma z Banku BGŻ- Optima wyliczyła, że w ubiegłym roku wpłacili do banków ponad 32 mld zł, ale przede wszystkim na rachunki bieżące i konta oszczędnościowe. Z lokat odpłynęło 10,1 mld zł.

— Od rozpoczęcia kryzysu w 2008 r. był to najgorszy rok pod względem wpłat na bankowe depozyty. Główny wpływ na to miały decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Już w pierwszej połowie 2012 r. RPP zaczęła cykl obniżek z 4,75 proc., kończąc na 2,5 proc. w 2013 r. — mówi ekspertka.

Przypomina też, że stopy rynkowe poszły tą samą drogą i w ciągu roku trzymiesięczny WIBOR spadł z 4,1 proc. do 2,71 proc., co przełożyło się na spadek oprocentowania depozytów.

— Pod koniec 2012 r. średnie stawki najlepszych lokat i kont oszczędnościowych oscylowały wokół 6 proc. Po roku było to już tylko 3,5 proc., podczas gdy oprocentowanie najlepszych kont oszczędnościowych zaledwie przekraczało 3 proc. I pamiętajmy, że mowa tu o najlepszych ofertach. Średnie oprocentowanie na całym rynku było bliższe 2,5 proc. — mówi Marta Domańska-Trzaskoma. Z jej analizy wynika jednak, że w drugiej połowie roku oszczędności znów zaczęły trafiać na lokaty. Klienci zaczęli ulegać teoretycznie atrakcyjnym ofertom na długie terminy — dwu- i trzyletnie. Ten trend trwa.

Banki nadal promują oferty długoterminowe przede wszystkim o oprocentowaniu stałym. Oznacza to, że w razie wzrostu stóp procentowych w drugiej połowie roku atrakcyjność tych lokat nie wzrośnie. Banki nie będą więc musiały płacić więcej, a oszczędności klientów i tak zachowają.

Atrakcyjne, ale tylko na razie

Ostatnio nową ofertę przedstawił PKO BP, który zachęca do zakładania depozytów 15-miesięcznych z oprocentowaniem stałym od 3 do 3,5 proc. Jest ona przeznaczona dla klientów inwestujących oszczędności, które dotychczas nie były ulokowane w banku.

Na lokatę można wpłacać od 1 tys. zł. Na najwyższe odsetki mogą liczyć klienci, którzy wpłacą powyżej 50 tys. zł. Kto wpłaci do 20 tys. zł, dostanie 2,5 proc. premii. Nową ofertę przygotował też Eurobank. Jest to lokata 36-miesięczna, również z oprocentowaniem stałym.

Jej zaletą jest jednak możliwość zerwania umowy już po miesiącu. Do otworzenia lokaty wystarczy 200 zł. Oprocentowanie dla klientów, którzy założą lokatę przez internet, wynosi: 3,9 proc. dla wpłat do 10 tys. zł i 4 proc. dla wpłat wyższych. Założenie lokaty w oddziale jest mniej atrakcyjne.

Można liczyć odpowiednio na 3,75 i 3,85 proc. Przy zerwaniu umowy w pierwszym roku oprocentowanie zostanie obniżone do 2 proc., w drugim do 3 proc., a w trzecim do 3 proc. Dzisiaj propozycja taka wydaje się atrakcyjna, ale za kilka miesięcy wszystko się może zmienić.

Warto przeczekać

— Nadchodzący rok powinien się okazać dla bankowych oszczędności wyraźnie lepszy. Szacujemy, że saldo depozytów się zwiększy, przy czym dynamika może być wyższa zwłaszcza po trzecim kwartale, kiedy według naszych prognoz stopy procentowe ruszą do góry, a wraz z nimi stopniowo będzie rosło oprocentowanie lokat — podsumowuje Marta Domańska-Trzaskoma.

Zainteresowani depozytami powinni więc przeczekać gorszy okres na lokatach o krótszych terminach, a o ulokowaniu pieniędzy na dłużej pomyśleć, gdy stopy zaczną rosnąć i banki nie będą miały wyjścia — będą musiały kusić na nowo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu