Za granicą

Krzyżanowski Tomasz, Kozmana Magdalena
opublikowano: 2000-04-07 00:00

Za grasnicą

Deutsche i Dresdner szukają wyjścia

Po zerwaniu przez Dresdner Bank planowanej fuzji z Deutsche Bankiem osamotniony Dresdner zapewne stanie się teraz obiektem ataku. Przedstawiciele grupy ubezpieczeniowej Allianz, która ma 21 proc. jego akcji, zapowiedzieli, że w przyszłości będą otwarci na oferty odkupienia tego pakietu. W efekcie może to doprowadzić do wrogiego przejęcia trzeciego pod względem wielkości niemieckiego banku.

Wśród potencjalnych nabywców Dresdner Banku wymienia się amerykańskie giganty bankowe — Citigroup i Chase Manhattan, a także holenderskie grupy finansowe ABN Ambro i ING.

Deutsche Bankowi trudno będzie odzyskać wiarygodność po klęsce fuzji z Dresdner. Prezes zarządu DB, Rolf Breuer, może nawet pożegnać się ze stanowiskiem.

Sam Breuer mówi, że nie czuje się odpowiedzialny za niepowodzenie fuzji. Obserwatorzy wskazują jednak, że jego niezręczne wypowiedzi na temat należącego do Dresdner banku inwestycyjnego Kleinwort Benson, były jedną z głównych przyczyn zerwania porozumienia. Breuer najpierw mówił o Kleinwort Benson jako klejnocie, a potem dążył do jego sprzedaży, powołując się na dobro akcjonariuszy.

Jest mało prawdopodobne, by Deutsche Bank, którego przychody netto wyniosły w lutym 2,6 mld EUR (10,47 mld zł), znalazł jeszcze partnera w Niemczech. Ani drugi pod względem wielkości bank w Niemczech HypoVereinsbank, ani czwarty na liście Commerzbank nie palą się bowiem do sojuszu z DB. Nie jest więc wykluczone, że niemiecki gigant poszuka partnera do fuzji za granicą. Reuters, TK

Microsoft zgadza się na „szybką ścieżkę”

24 maja amerykański departament sprawiedliwości ogłosi sankcje wobec Microsoftu. Sędzia Thomas Jackson chce, by sprawa naruszenia prawa antymonopolowego przez Billa Gatesa została definitywnie zakończona do końca roku z powodu obaw o załamanie gospodarki.

Sankcje obejmą prawdopodobnie nakaz rozparcelowania firmy. Innym scenariuszem jest nakaz usunięcia z systemu Windows przeszukiwarki internetowej Explorer, zmiana taktyk marketingowych oraz kilkuletnie nadzorowanie firmy przez specjalną komisję z Waszyngtonu.

W czasie czterech miesięcy negocjacji, poprzedzających ogłoszenie wyroku, Waszyngton przedstawił Microsoftowi aż 19 wersji pozasądowego rozwiązania sprawy. Microsoft z uporem je odrzucał, ponieważ wszystkie projekty zakładały rozbicie firmy na kilka mniejszych. Bill Gates powiedział, że nigdy się na to nie zgodzi.

David Yoffie, profesor ekonomii z Harvard Business School, uważa, że Microsoft straci swoją pozycję na komputerowym rynku.

— Werdykt sędziego Jacksona stawia pod znakiem zapytania wiarygodność Microsoftu oraz zdolność firmy do wyznaczania standardów w sektorze technologicznym — powiedział Yoffie.

Surowy wyrok niejako przetarł szlak innym, którzy chcieliby postawić Microsoft w stan oskarżenia. Eliza Sarnacka-Mahoney, MAK

Yahoo! podwaja kwartalne przychody

Przychody Yahoo! w pierwszym kwartale tego roku skoczyły ponad dwukrotnie — do 228,4 mln USD (959 mln zł), w porównaniu z pierwszym kwartałem Ő99, co i tak nie zadowoliło inwestorów. Spółka odnotowała w tym okresie 78 mln USD zysku (327 mln zł), podczas gdy rok wcześniej wyniósł on zaledwie 1,8 mln USD (7,6 mln zł). Jest to wynik zarówno dobrej passy na giełdzie, jak i wyższych przychodów z reklamy.

Wyniki nie zaskoczyły analityków. Optymiści spodziewali się jednak jeszcze lepszych. Akcje Yahoo! traciły wczoraj na wartości.

Bloomberg, MAK

Fundusze emerytalne pod obstrzałem

Joseph Stiglitz, były dyrektor Banku Światowego, skrytykował system prywatnych funduszy emerytalnych. Ich działalność obciążona jest wysokim ryzykiem, gdyż inwestują one za granicą, także w krajach rozwijających się. Jak wskazują badania systemu brytyjskiego, 40 proc. zysków tych funduszy jest zjadane przez wysokie koszty transakcji, nakładane przez fundusze zarządzające. MA

Alan Greenspan nie podniesie stóp

Alan Greenspan, szef amerykańskiego Banku Rezerwy Federalnej, na konferencji w Waszyngtonie poświęconej nowej gospodarce, ostrzegł przed nadmiernym zaufaniem do technologii informatycznych. Dodał jednak, że nie zamierza podnosić stóp procentowych tylko dlatego, by zapobiec kolejnej szalonej zwyżce indeksów na giełdach. MAK