1 WIG20 był wyjątkowo mocny na wczorajszej sesji. Czy to przełom?

Za zwyżką WIG20 stoi bez wątpienia napływ pieniędzy z zagranicy, o czym świadczy znacznie lepsze zachowanie się indeksu blue chipów od mWIG40 i sWIG80. Czy jest to przełom, trudno powiedzieć, ale zaryzykowałbym twierdzenie, że nie. Od miesiąca WIG20 znajduje się w trendzie wzrostowym, wzrósł od dołka ponad 7,5 proc. i wydaje się, że jak na indeks o znaczącym udziale spółek „ciężkich” to jest dużo.
2 Czy jest szansa, że banki powrócą do łask inwestorów?
Rynek zdyskontował już w dużej części negatywne informacje [chodzi m.in. o sprawę kredytów we frankach szwajcarskich, spadające marże odsetkowe i wyższe opłaty na BFG — red.]. Wydaje się więc, że z branż o znaczącym udziale w WIG banki mają w tej chwili największypotencjał do zwyżek w średnim terminie, choćby z uwagi na fakt, że jest to jedyny segment, który jest mocno eksponowany na dobrą dynamikę PKB w Polsce.
3 Czy rynki wschodzące, w tym Polska, wyjdą w końcu z cienia rynków rozwiniętych?
Luzowanie ilościowe w Europie powinno wspierać rynki wschodzące, w tym Polskę. Dzieje się tak choćby poprzez osłabienie się waluty w ślad za euro. Na przykład złoty umocnił się w ostatnich miesiącach do euro, ale do większości walut na świecie się osłabił. Dodatkowo inwestorzy będą poszukiwać rentowności na innych rynkach, w sytuacji gdy np. niemieckie obligacje 10-letnie zbliżają się do poziomów ujemnych. Inaczej sytuacja wygląda na rynkach takich jak Brazylia czy Turcja, gdzie bardzo szkodziłaby słabość lokalnej waluty względem dolara.