Powrót na rynek walutowy po przedłużonym weekendzie mógł zaskoczyć krajowych graczy, gdyż inwestorzy zagraniczni, korzystając z mniejszej płynności, przecenili złotego o około 4 grosze. Podobny scenariusz obserwowaliśmy we Wszystkich Świętych, co sugeruje, że zlecenia płynące od zagranicznych graczy zakładają głównie sprzedaż złotego po ostatnim umocnieniu, natomiast krajowe instytucje stabilizują kurs.
Sygnałem do sprzedaży złotego okazały się spadki na rynku bazowym, jednak również wyraźne pogorszenie nastrojów wokół koszyka waluta krajów Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) miało tutaj znaczenie. Bank Centralny Czech ogłosił program interwencji zakładających zbliżenie kursu wymiany EUR/CZK do poziomu 27 CZK. W przypadku Węgier wspomnieć należy, że agencja Moody’s zagroziła obniżeniem ratingu z aktualnego Ba1.
Złoty w dalszym ciągu zaliczany jest do koszyka walut CEE, stąd mocniejsze ruchy na koronie czy forincie w dalszym ciągu znajdują odzwierciedlenie również w notowaniach polskiej waluty. Trwająca korekta powinna jednak mieć ograniczony charakter, gdyż sygnały z polskiej gospodarki wspierają graczy zakładających długoterminową aprecjację złotego. Na szerokim rynku obserwujemy ustabilizowanie nastrojów po zaskakującym cięciu stopy referencyjnej przez Europejski Bank Centralny. Tematem przewodniczym wydają się lepsze dane fundamentalne z USA, które powodują, że część graczy obstawia mało prawdopodobne ograniczenie programu QE przed końcem roku.