Zainwestój w twożywo sztóczne

opublikowano: 12-03-2018, 22:00

Sztuka grupy Twożywo bezbłędnie wciąga w rynek szablonów i grafik. Próg wejścia jest niski, a zasady tak proste, że pojąłby głupi kaowiec

Nie mogę być jednocześnie twórcą i tworzywem, mam chyba prawo wyboru — rozlegało się miarowo nad chromowaną barierką parowca odbywającego najsłynniejszy wiślany rejs w polskich telewizorach. Rozterkę niechętnego do gimnastyk filozofa można jednak pociągnąć tak, żeby była przydatna dla inwestora, bo to właśnie związek twórcy z tworzywem ma silne przełożenie na cenę grafiki. Ta natomiast — jak pokazuje aukcyjny katalog Artissimy — może wynosić już kilkaset złotych, dlatego zamiast mitrężyć nadwyżki na wątpliwe dekoracje, warto rozejrzeć się za pracą uznanego autora, która przy okazji będzie lokatą.

Leon Wyczółkowski patrzy na odbiorców z wielu przestrzeni — w muzeach wiszą oleje za setki tysięcy złotych, podczas gdy grafikę można licytować już od 6,8 tys. zł. Autor nie zlecił jej wykonania żadnemu warsztatowi, tylko każdy etap wykonał własnymi dłońmi.
Wyświetl galerię [1/2]

ZAWODOWIEC:

Leon Wyczółkowski patrzy na odbiorców z wielu przestrzeni — w muzeach wiszą oleje za setki tysięcy złotych, podczas gdy grafikę można licytować już od 6,8 tys. zł. Autor nie zlecił jej wykonania żadnemu warsztatowi, tylko każdy etap wykonał własnymi dłońmi. Fot. ARC

Podaż jak z kamienia

Przepaść cenowa, która rozdarła się między pracami na trwalszym płótnie i wrażliwszym papierze, stanowi jedną z nieocenionych zalet rynku grafik, dlatego że nawet nazwiska hołubione w salach muzeów mogą zasilić portfel inwestora bogaty w całe kilka tysięcy złotych. Z zaplanowanej na środowy wieczór aukcji dobrym przykładem korzystnej relacji jest portret, który samemu sobie wykonał Leon Wyczółkowski — autor, którego olejna praca potrafiła przebić na licytacji próg 600 tys. zł. Grafika ma natomiast cenę wywoławczą 6,8 tys. zł i opisana jest jako autolitografia, na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę, nawet nie rozumiejąc pojęcia samej litografii, ale upierając się, że sztuka ma być koniecznie lokatą. Jedno z podstawowych prawideł tego rynku wskazuje, że potencjał zwyżki rośnie wraz z bliskością dłoni artysty — są przecież grafiki, które autorzy wykonywali całkowicie własnoręcznie, choć przeważają takie, z którymi ani na moment nie przebywali w tym samym pokoju.

Wystawiony autoportret Wyczółkowskiego pochodzi z 1916 r. i zdecydowanie zalicza się do pierwszej kategorii, dlatego że artysta sam przygotowywał litograficzny kamień, na którym drobiazgowo opracowywał zatopioną w myślach głowę, odbijając ją następnie na nieprzypadkowo dobranym papierze, o właściwej szorstkości i odpowiednim odcieniu bieli. Oprócz tego, że rysunek jego twarzy rzeczywiście wykonała jego dłoń, inwestora na rynku grafik zawsze powinna interesować również podaż — tym razem plansza pochodzi z teki wydanej w wąskim nakładzie 24 egzemplarzy, z których większość prawdopodobnie nigdy nie wydostanie się z muzealnych ram do obiegu. Żeby złagodzić niepokój o liczby, po każdej z krótkich serii Leon Wyczółkowski niszczył opracowane kamienne płyty, pozostawiając skończoną ilość sygnowanych grafik na rynku — w radykalnej opozycji względem gwiazd światowego malarstwa, których odręczny podpis będzie się wysuwał z drukarek pewnie przez wieczność, choć zaczął lata po ich śmierci.

Praca po kwasie

Nonszalancko masowymi dodrukami można w nieskończoność wskrzeszać nawet Picassa, jednak — wracając do języka filozofa z parowca — dla inwestycji byłaby to prawdziwa antyteza. Syntezę samej letniej, rejsowej atmosfery i strategii inwestora można natomiast osiągnąć plakatem do kinowego przeboju z głową kaowca wyglądającą przez koło ratunkowe. W tej konwencji „Rejs” z ceną wywoławczą 950 zł byłby w dodatku antyfilmowy, bo Rosław Szaybo opracował limitowaną edycję dziesięciu plakatów do kinowego dzieła, ale nie w czarno-białych latach 70., tylko w 2013 r. Grafik z trwającego milenium, podobnie jak najróżniejszej klasy dzieł malarskich, nie brakuje jednak na rynku, dlatego przed podjęciem decyzji warto nie tylko sprawdzić rozmiary edycji, ale też podpytać o nazwiska ekspertów.

— Tradycje znakomitych polskich grafików kontynuuje grupa utalentowanych artystów. Wśród nich zdecydowanie na uwagę zasługują Kacper Bożek i Teodor Durski. Oprócz genialnej wyobraźni obaj dysponują też świetnym, rzadko dziś spotykanym warsztatem. Pierwszy biegle porusza się w trudnej i detalistycznej technice akwaforty i akwatinty, drugi wybrał dekoracyjność dużych plam barwnych pop-artowskiej serigrafii — komentuje Adam Chełstowski, prezes organizującej aukcję Artissimy.

Żeby nie zagłębiać się w szczegóły z pracowni, dobrze wyobrazić sobie chociaż niewygody wykonywania samej akwaforty, której kompozycja ryta jest igłą w specjalnym werniksie powlekającym metalową płytę, a następnie wszystko trafia do kwasu wytrawiającego odsłonięte linie tak, żeby po paru etapach można było wetrzeć w nie drukarską farbę. Mając na uwadze, że środowe ceny wywoławcze akwafort Kacpra Bożka wynoszą 850 zł, można wytknąć rynkowi pozorną niewdzięczność, bo od 3,5 tys. zł licytowane będą sprytne prace grupy Twożywo — proste jak od szablonu, a trafiające odbiorców jak z procy.

— Nieco dalej w upraszczaniu formy zawędrowała nieistniejąca już niestety grupa Twożywo. Opierając się na graffiti, tworzyli szablony, przenosząc na blachy przewrotne słowne skojarzenia. Właśnie przygotowują album o swojej twórczości. Z pewnością przełoży się to na zainteresowanie kolekcjonerów i inwestorów — dodaje Adam Chełstowski. Żeby zasmakować w tym bezpardonowym stylu, wystarczy jedno spojrzenie na „Niemcy” — w barwach flagi sąsiada i znaków ostrzegawczych, a jednocześnie na wskroś polskie: trzeba tylko pojedyncze „c” dosłownie wybielić, żeby odetchnąć, że co złego, to „nie my” przecież.

 

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zainwestój w twożywo sztóczne