Decyzja współzałożycieli firmy wywołała pytania o jej przyszłość. Obecnie BioNTech przygotowuje się m.in. do wprowadzenia na rynek swojej pierwszej terapii onkologicznej.
Uğur Şahin, który jest dyrektorem generalnym i Özlem Türeci, będąca chief medical officerem, zapowiedzieli, że proces ich wychodzenia z firmy rozłoży się w czasie i potrwa do końca roku. Rada nadzorcza spółki już rozpoczęła poszukiwania kandydatów na ich następców w zarządzie.
Założyciele BioNTech spróbują sił w nowej firmie
Niemieckie małżeństwo lekarzy planuje założyć nową spółkę, która skupi się na rozwoju technologii mRNA. BioNTech ma wnieść do tego podmiotu część praw i patentów w zamian za udziały mniejszościowe.
Według Uğura Şahina transformacja jest wynikiem ponad 18 miesięcy dyskusji na temat kolejnych kroków i różnych modeli przywództwa w BioNTech.
- Przez ostatnie 18 lat zbudowaliśmy BioNTech od start-upu do globalnej firmy biofarmaceutycznej z silnym i zdywersyfikowanym portfelem - stwierdził. - Dla nas to jest właściwy czas, aby przygotować się do oddania sterów - dodał.
Nowa firma będzie trzecią inicjatywą małżeństwa w branży biotechnologicznej. W 2001 roku stworzyli oni Ganymed Pharmaceuticals, a w 2008 roku BioNTech.
O godz. 15:40 akcje BioNTech notowane na giełdzie we Frankfurcie taniały o 22,06 proc. do 69,25 EUR. Na spadek notowań miała wpływ również wyższa niż oczekiwano strata za 2025 rok. Spółka prognozuje ponadto, że w 2026 roku odnotuje niższą sprzedaż. Ma to związek przede wszystkim z mniejszym zainteresowaniem szczepionką przeciwko COVID-19, którą opracowała wspólnie z amerykańskim Pfizerem.
BioNTech dynamicznie rozwijał się w ostatnich latach, osiągając kapitalizację rynkową na poziomie ok. 26 mld USD. To znacznie mniej niż w okresie pandemii, ale zarazem prawie siedmiokrotnie więcej niż w momencie debiutu giełdowego w 2019 roku.
