Zarząd Aliora bez kominówki

Przez 2,5 miesiąca żaden z członków zarządu nie podpisał kontraktu zmieniającego warunki zatrudnienia

W Aliorze pensje zarządu zostały dostosowane do wymagań ustawy kominowej — to powszechny pogląd panujący na rynku. Nic dziwnego — bank wiele zrobił, by taki pogląd wykreować. 5 grudnia akcjonariusz przyjęli na walnym uchwałę w sprawie uregulowania zasad wynagradzania członków zarządu Alior Banku. Niewiele później, 14 grudnia, rada nadzorcza przyjęła nowe zasady wynagradzania menedżerów „oparte na kontraktach menedżerskich wzorowanych na zapisach ustawy kominowej oraz indywidualnych kontraktach dla poszczególnych członków zarządu”. Dzięki temu zarząd PZU mógł na swoim koncie zapisać punkt o realizacji celu zarządczego postawionego przez akcjonariuszy, którym było dostosowanie wynagrodzeń szefów spółek z grupy do wymogów ustawy kominowej. Problem w tym, że faktycznie wynagrodzenia nie zostały dostosowane. Jak to możliwe? Choć od przedstawienia przez radę nadzorczą członkom zarządów nowych kontraktów minęło już 2,5 miesiąca, żaden nie został podpisany.

Wyświetl galerię [1/2]

SOLIDARNOŚĆ: Członkowie zarządu Alior Banku (od lewej): Celina Waleśkiewicz, Urszula Krzyżanowska-Piękoś, Sylwester Grzebinoga, Michał Chyczewski, Katarzyna Sułkowska, Filip Gorczyca, solidarnie postanowili nie podpisywać nowych kontraktów menedżerskich. Rada nadzorcza ma twardy orzech do zgryzienia, bo jeśli solidarnie zrezygnują z pracy, to bank zostanie sparaliżowany. Fot. Marek Wiśniewski

Pensja i odpowiedzialność

— Rada nadzorcza usłyszała od członków zarządu, że nie podpiszą kontraktów na takich warunkach — mówi nasz informator z Alior Banku.

Wbrew pozorom nie chodzi tylko o pieniądze. Według ustawy kominowej, członkowie zarządów firm kontrolowanych przez skarb państwa mogą otrzymywać 7-15-krotność przeciętnego wynagrodzenia plus premię.

— Członkowie zarządu są gotowi zaakceptować niższe wynagrodzenia, wszak takie obowiązują w innych spółkach państwowych. W kontrakcie jest jednak również zapis o ponoszeniu pełnego ryzyka przez menedżerów i odpowiadaniu całym majątkiem — mówi nasz rozmówca. P.o. szefa jest Michał Chyczewski. Od czerwca czeka na zatwierdzenie przez Komisję Nadzoru Finansowego i wiele wskazuje na to, że zgody nie dostanie.

— Skoro i tak wie, że niedługo przestanie być szefem, to dlaczego miałby się godzić na obniżenie pensji na ostatnich kilka miesięcy — mówi nasz informator, dobrze znający bankowe kulisy. Skoro prezes nie podpisuje kontraktu, dlaczego mieliby to zrobić podwładni — Filip Gorczyca (powołany razem z nim) i Sylwester Grzebinoga (miesiąc później). To samo dotyczy trzech członkiń zarządu, z których dwie pochodzą z zaciągu wewnętrznego i na dyrektorskich stanowiskach zarabiały znacznie więcej, niż wynosi limit kominówki.

W oczekiwaniu na fuzję

Być może menedżerowie banku grają na zwłokę. W październiku Bank Pekao i Alior Bank podały w komunikacie, że podpisały list intencyjny dotyczący wstępnych dyskusji oraz analiz wykonalności potencjalnej współpracy oraz wymiany informacji.

Na razie żadne wiążące decyzje nie zapadły, ale jedną z rozważanych opcji jest fuzja obu instytucji. Zdaniem naszych rozmówców, Michał Krupiński, promotor kandydatury Michała Chyczewskiego na stanowisko szefa Aliora, od początku zakładał, że p.o. prezesa nie będzie musiał zabiegać o zgodę KNF, gdyż po połączeniu banków obejmie posadę szefa detalu, która żadnych zezwoleń nie wymaga. Dla kierownictwa Aliora fuzja może więc być atrakcyjna finansowo. — Wtedy też byłaby okazja do wprowadzenia nowych zasad wynagradzania, bo trzeba pamiętać, że w Pekao nie obowiązuje kominówka — mówi nasz informator. Jak ujawnił „PB” w styczniu, PZU nie wdrożył kominówki w przejętym od

Włochów banku — z zamówionych analiz prawnych wynika, że nie musi, bo „nie sprawuje kontroli nad Pekao w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumenta”. Zapytaliśmy Alior Bank, czy i kiedy kontrakty dostosowane do wymogów ustawy kominowej zostaną podpisane lub czy bank, w związku z oporem menedżerów, odstąpi od forsowania zmian.

— Bank nie udziela żadnych dodatkowych komentarzy w tej sprawie — odpowiedział Julian Krzyżanowski, dyrektor ds. PR w Alior Banku. O komentarz poprosiliśmy również PZU, głównego akcjonariusza, którego przedstawiciele zasiadają w radzie nadzorczej banku. Na podstawie rzekomego dostosowania pensji członków zarządu Aliora do ustawy kominowej zarząd PZU miał zyskać uprawnienia do premii za 2017 r.

— Zgodnie z prawem obowiązującym spółkę publiczną, informacje o wysokości wynagrodzeń wypłaconych członkom zarządu oraz członkom rad nadzorczych w danym roku obrotowym publikowane są tylko w raportach rocznych. Nie są przewidziane informacyjne wyjątki od tej zasady i z tego powodu nie możemy udzielić informacji na ten temat — mówi Marek Baran, rzecznik PZU. Pat w Aliorze nie może trwać wiecznie — zasady podległości banku pod kominówkę są jasne. Poza tym, wraz z objęciem sterów rządu przez Mateusza Morawieckiego, plany fuzji z Pekao stanęły pod znakiem zapytania. Premier jeszcze jako minister rozwoju dawał do zrozumienia, że Pekao powinien współpracować z BGK i grupą PFR jako bank o dużych kompetencjach w bankowości korporacyjnej.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki, współpraca: ET

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Zarząd Aliora bez kominówki