Zarząd: bez premii

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 22-06-2006, 00:00

Producent wykładzin technicznych w tym roku nie chce jeszcze płacić dywidendy. W przyszłym owszem.

30 czerwca na walnym zgromadzeniu akcjonariusze zdecydują m.in. czy spółka wypłaci dywidendę. Premia jest spora — 2,5 mln zł, czyli 1 zł na akcję przy kursie 15,20 zł.

— Zarząd jest przeciwny tej uchwale — mówi Marek Górny, prezes spółki.

Dodaje, że ma dwie opinie prawne, z których wynika, że spółka nie powinna płacić dywidendy.

— Jedna z nich całkowicie odrzuca taką możliwość. Druga sugeruje, że premia jest wątpliwa — tłumaczy.

W 2005 r. grupa Novity wykazała co prawda 152 tys. zł zysku, ale spółka-matka miała stratę.

— To właśnie ten podmiot miałby płacić dywidendę. Skoro zysku nie ma, to uważamy, że taka operacja byłaby niezgodna z prawem. Naszym priorytetem na ten rok jest spłata zadłużenia — twierdzi Marek Górny.

W tym roku ma być ono zredukowane z 27 mln zł do 21,5 mln zł.

Dywidendy domaga się Janusz Piczak, największy akcjonariusz Novity (28 proc. kapitału). Prezes z żoną ma prawie 17 proc. akcji. Zadecydują więc inwestorzy finansowi. Rozmowy z nimi w tej sprawie już się odbyły.

— Jasnych deklaracji na „tak”, albo na „nie” nie było. Ale moim zdaniem sprawa dywidendy zostanie załatwiona po myśli zarządu — twierdzi Marek Górny.

Według prezesa spółka chce się dzielić zyskami z akcjonariuszami, ale od przyszłego roku. Dopiero w tym ma bowiem nastąpić wyraźna poprawa wyników finansowych. Prognoza zakłada zysk netto 4,6 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu