Zarządowi nie należy się 100 proc.

Agnieszka Berger
opublikowano: 2005-02-08 00:00

Analitycy nie mają wątpliwości: zarząd KGHM nie zasłużył na podwojenie płac. To nie jego zasługą są dobre wyniki.

Rada nadzorcza KGHM miała wczoraj zdecydować o ewentualnym podwojeniu wynagrodzeń zarządu spółki. Niestety, nie zakończyła obrad przed zamknięciem tego wydania „PB”. Jeśli wzięłą pod uwagę opinię Jacka Sochy, ministra skarbu, to zapewne zarząd dostał podwyżkę, ale nie 100-proc. Według cytowanego przez PAP ministra, w KGHM jest pole do wzrostu płac, bo zarząd spółki zarabia mniej niż inne, ale „podwyżki muszą mieć ekonomiczną podstawę”.

Zarząd za taką „ekonomiczną podstawę” uważa rekordowy zysk za 2004 r. Jednak analitycy rynku są sceptyczni wobec tej argumentacji.

KGHM zawdzięcza zyski nie zarządowi, lecz sprzyjającej koniunkturze na rynku miedzi. Za kadencji tego zarządu drastycznie wzrosły koszty wydobycia miedzi m.in. za sprawą wzrostu wynagrodzeń dla załogi — mówi Sebastian Słomka z BDM PKO BP.

Tego samego zdania jest Michał Marczak z DI BRE.

— Niepokoi mnie, że na 2005 r. zarząd przewiduje spadek cen miedzi, ale zakłada wzrost kosztów wydobycia — mówi Michał Marczak.

W jego opinii, jeśli zarząd ma czerpać profity, to w formie jednorazowego bonusu, a nie podwyżki. Według Sebastiana Słomki, menedżerowie spółki mogą dostać podwyżkę, ale nie 100-proc.