Zarzut dla znanej syndyk

21-01-2018, 22:00

Prokuratura podejrzewa Joannę Opalińską o pomoc w oszustwie prawnikowi znanemu z afery reprywatyzacyjnej. Syndyk i biegła odpiera zarzuty

W sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji nieruchomości warszawskich w całym kraju toczy się ponad 100 śledztw. Najgłośniejsze z nich, dotyczące m.in. najbardziej znanej działki przy Pałacu Kultury o przedwojennym adresie Chmielna 70, prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Jak się dowiedział „PB”, to właśnie w tym śledztwie jedną z podejrzanych jest Joanna Opalińska (wyraziła zgodę na podawanie swojego nazwiska), do niedawna jeden z najbardziej znanych syndyków w kraju i biegła sądowa w głośnych procesach gospodarczych.

Zobacz więcej

PRZYCZYNA KŁOPOTÓW: Joanna Opalińska jako biegła wiele razy przygotowywała ekspertyzy na zlecenie prokuratury. Wycena tej nieruchomości, położonej pod Zakopanem, sprawiła, że musiała stanąć przed śledczymi w zupełnie innej roli — podejrzanej. Fot. Paweł Korycki-forgotten.pl

— Wątek dotyczący tej podejrzanej wynika z materiałów operacyjnych, uzyskanych przez warszawską delegaturę CBA. Joannie O. zarzuciliśmy udzielenie Robertowi N. pomocy w popełnieniu przestępstwa oszustwa, poprzez sporządzenie operatu szacunkowego, w którym obniżyła wartość nieruchomości położonej w Kościelisku. W ten sposób doprowadzono pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 6 mln zł — potwierdza Piotr Kowalczyk, szef Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Spadek po ministrze

Kim jest Robert N.? To najbardziej znany prawnik przez lata specjalizujący się w reprywatyzacji, a jednocześnie jeden z 16 podejrzanych w śledztwie, dotyczącym m.in. działki przy Chmielnej 70. Prokuratura zarzucamu, że w związku z reprywatyzacją tej nieruchomości wręczył 2,5 mln zł łapówki Jakubowi R., byłemu zastępcy dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza. Zdaniem śledczych, korzyścią majątkową nie była gotówka, ale udział w nieruchomości w Kościelisku — domu wczasowym Salamandra.

Z tym domem wczasowym wiąże się inny wątek śledztwa, dotyczący oszustwa na szkodę spadkobierców generała Tadeusza Kasprzyckiego, ministra spraw wojskowych w latach 1935-39. Zdaniem prokuratury spadek po generale, w tym nieruchomość w Kościelisku, został przez podejrzanych przejęty niezgodnie z prawem i po znacznie zaniżonych cenach, nieodpowiadających ich rynkowej wartości. To właśnie w tym wątku zarzut pomocy Robertowi N., poprzez sporządzenie zaniżonej wyceny nieruchomości w Kościelisku, usłyszała Joanna Opalińska.

— Nigdy nie sprzeniewierzyłam się zasadom etyki w wykonywaniu swoich obowiązków zawodowych i mam niezachwiane przekonanie o prawidłowości dokonanej wyceny — zapewnia Joanna Opalińska.

W przesłanym nam oświadczeniu zaznacza, że doszło do „czynu niegodnego rzeczoznawcy majątkowego”, ale to nie ona się go dopuściła, lecz rzeczoznawca, który na zlecenie prokuratury oceniał przygotowaną przez nią wycenę. Według Joanny Opalińskiej, działał on „poza granicami” swoich kompetencji i powinien podlegać wyłączeniu „z uwagi na okoliczności uzasadniające brak bezstronności”.

— Czuję się ofiarą manipulacji ze strony osób, którym przeszkadza moja renoma i pozycja na rynku — podsumowuje Joanna Opalińska.

Adwokaci i urzędnicy

Działka na placu Defilad w Warszawie o wartości około 100 mln zł to miejsce, w którym zaczęło się najgłośniejsze śledztwo afery reprywatyzacyjnej. Jego główni bohaterowie to Jakub R., były wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami warszawskiego ratusza, i Robert N., adwokat specjalizujący się w reprywatyzacji. Pierwszy podejrzany jest o załatwianie pozytywnych decyzji administracyjnych (o zwrotach nieruchomości, odszkodowań za nie i ustanowieniu wieczystego użytkowania) w zamian za łapówki, których wartość na dziś to ok. 50 mln zł.

Zarzuty korupcyjne usłyszeli też Robert N., jego siostra a jednocześnie była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Marzena K., były dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Grzegorz M. oraz skupujący roszczenia do warszawskich nieruchomości biznesmen Janusz P. Kolejni z 16 podejrzanych to rodzice Jakuba R. — Wojciech R. i Alina D. (równocześnie adwokat), którym prokuratura zarzuca, że wspólnie i w porozumieniu m.in. z synem i Robertem N. oszukali spadkobierców generała Tadeusza Kasprzyckiego (w tym wątku zarzut przedstawiono też Joannie Opalińskiej).

Czasy świetności

Renomę i pozycję na rynku Joanna Opalińska rzeczywiście miała wysoką. Była biegłą sądową przy Sądzie Okręgowym w Warszawie z zakresu rachunkowości, zarządzania i organizacji oraz analizy i wyceny przedsiębiorstw. Sporządzała opinie w tak głośnych sprawach, jak sprzedaż przez Bank Pekao spółki Pekao Development włoskiemu deweloperowi Pirelli czy afery firm inwestycyjnych Interbrok i WGI.

Szefowała Instytutowi Badań Wartości Przedsiębiorstw oraz Instytutowi Badań nad Przedsiębiorczością, firmom wykonującym usługi na rzecz sądów, prokuratur i indywidualnych klientów. W 2016 r. pisaliśmy m.in., że Prokuratoria Generalna chce, by jeden z kierowanych przez nią instytutów wykonał ekspertyzę w głośnym procesie o gigantyczne odszkodowanie, jakiego od państwa domaga się Marek Isański za zniszczenie przez fiskusa jego Towarzystwa Finansowo-Leasingowego (ostatecznie do tego nie doszło). Równocześnie z pracą biegłej Joanna Opalińska od lat 90. XX wieku była syndykiem — jednym z najbardziej znanych w kraju. Współzałożyła Krajową Izbę Syndyków, której została prodziekanem i w imieniu której uczestniczyła w parlamentarnych pracach legislacyjnych.

Często występowała na konferencjach i seminariach dotyczących prawa upadłościowego, publikowała też w prasie fachowej. A równocześnie wykonywała różne funkcje w ponad 150 postępowaniach upadłościowych, w tym kilkunastu banków czy pierwszej w Warszawie upadłości konsumenckiej. Była syndykiem tak znanych firm, jak biura podróży Triada i Selectours, Telewizja Familijna czy giełdowy ABM Solid.

Trudne czasy

Dziś, w związku z zarzutami przedstawionymi przez prokuraturę, jej licencja nr 4 (kiedyś syndyka, dziś doradcy restrukturyzacyjnego) jest zawieszona. Decyzję w lipcu 2017 r. podjął minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

— Ze względu na charakter zarzucanego czynu, a także skalę wynikającej z niego szkody, dla zapewnienia ochrony interesu społecznego decyzji nadany został rygor natychmiastowej wykonalności — informuje Wioletta Olszewska z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości.

Joanna Opalińska nie może też wykonywać funkcji biegłej. Oprócz poręczenia majątkowego (50 tys. zł) i dozoru policji śledczy zastosowali bowiem wobec niej środek zapobiegawczy w postaci „nakazu powstrzymania się od wykonywania działalności biegłego”.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Zarzut dla znanej syndyk