Zaskakująca adaptacja powieści Oscara Wilde’a: Taneczny „Portret Doriana Graya” już w Teatrze Roma

Julia Kozłowska, KG
opublikowano: 2026-03-06 11:58

Powieść Oscara Wilde’a to historia piękna, które staje się przekleństwem. W jej najnowszej adaptacji scenicznej w świat hedonizmu i iluzji Doriana Graya wprowadzą widza muzyka i taniec, a także wspaniałe kostiumy i scenografia. Prapremiera jednoaktowego, kameralnego spektaklu baletowego odbędzie się 7 marca 2026 r. na Novej Scenie Teatru Muzycznego Roma.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ponadczasowe dzieło Oscara Wilde’a przekazuje uniwersalne prawdy na temat piękna. Tytułowy bohater, urodziwy Dorian Gray, za wszelką cenę próbuje jak najdłużej zachować młodość, co doprowadza go do zatracenia.

Kiedy piękno staje się maską

– Powieść została napisana 135 lat temu, a świat wartości w niej przekazany nadal jest aktualny. Żyjemy w czasach pięknych obrazów. Prawdę odsłaniamy rzadko, a jeszcze rzadziej się z nią konfrontujemy – mówi Piotr Jeznach, choreograf spektaklu i autor libretta.

Spektakl ukazuje przemianę wewnętrzną Doriana Graya – od niewinności i naiwności po utratę zmysłów. Po wypowiedzeniu fatalnego życzenia, by to portret się starzał i nosił brzemię jego grzechów, główny bohater żyje chwilą i goni za przyjemnościami, co przeradza się w strach i obsesję na punkcie własnego ciała. Młodzieniec w końcu musi się skonfrontować z własnym sumieniem...

Dynamiczna forma „Portretu”

Taniec jest jednym z nieodłącznych elementów spektaklu w teatrze muzycznym. Potrafi oczarować widza i jednocześnie zespolić zespół. Nadaje również ton narracji.

– Taniec jest dla mnie najdoskonalszą formą przekazywania emocji, ponieważ angażuje całe ciało, które jest zdolne do niebywałej plastyczności i ekspresji. Przekazywanie instynktownych myśli poprzez gest to sposób komunikacji znany człowiekowi od tysiącleci – mówi Wojciech Kępczyński, dyrektor Teatr Muzycznego Roma.

Malarskość powieści Oscara Wilde’a ułatwiła adaptację sceniczną „Portretu Doriana Graya” w formie baletu do muzyki Evana Wise’a. Niekonwencjonalnym pomysłem jest odegranie roli młodzieńca przez dwóch tancerzy – w Doriana Graya wciela się Szymon Pacholec, a w jego portret Michał Adam Góral.

– Dla mnie ten podział był oczywisty. Dzięki temu jesteśmy w stanie opowiedzieć wewnętrzny konflikt bohatera ruchem i napięciem ciała – zaznacza Piotr Jeznach.

Balet powstaje w dialogu

Charakter bohaterów odzwierciedlają też kostiumy autorstwa Moniki Moskwy. Każdy ma indywidualny styl, jednak wszystkie tworzą spójną całość. Emocje odgrywane na scenie podkreśla też ciekawa scenografia Karoliny Bramowicz.

Jednoaktowy balet można oglądać na Novej Scenie, której kameralność pozwala na zanurzenie się w historii i stworzenie więzi między aktorem i widzem.

– Wierzę, że balet powstaje w dialogu i ścisłej relacji choreografa, kompozytora, scenografa i kostiumografa. Wierzę, że balet pozwala mówić tam, gdzie słowa przestają wystarczać. Razem z całym zespołem pokazujemy to co niewygodne, kruche i prawdziwe dzięki czemu można nie tylko zobaczyć historię Doriana Graya, lecz także ją poczuć – podsumowuje Piotr Jeznach.

Spektakl można oglądać od soboty 7 marca 2026 r.

Możesz zainteresować się również: