Zdecydują przepływy

Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich nikogo nie zaskoczyły — pewne przejście Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego do drugiej tury było oczywiste już od wielu tygodni, a jedyną niewiadomą stanowiła liczba głosów dzieląca obu rywali. Przewaga Donalda Tuska (około 6 punktów procentowych) nie ma żadnego znaczenia prawnego, psychologiczne wręcz ogromne. Pytanie powszechnie stawiane wczoraj wieczorem natychmiast po podaniu sondażowych wyników brzmiało — ile dodatkowych głosów uda się każdemu z kandydatów przechwycić w drugiej turze? Zakładamy oczywiście, że wczorajsi zwolennicy Tuska i Kaczyńskiego w zdecydowanej większości pójdą ponownie do urn 23 października oraz że pozostaną przy swoim wyborze.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ