W styczniu 2026 r. w UE, krajach EFTA i Wielkiej Brytanii zarejestrowano 961 tys. nowych aut osobowych, o 3,9 proc. mniej niż rok temu — wynika z najnowszego zestawienia Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA). Spadek nastąpił przede wszystkim na największych rynkach: w Niemczech (-6,6 proc. r/r) i we Francji (-6,5 proc.). Mniej niż rok temu aut sprzedano także w Polsce, gdzie zarejestrowano niespełna 40,3 tys. nowych aut (o dmc do 3,3 t), czyli o 9 proc. mniej.
Elektryki z impulsem
Mimo ogólnego spadku sprzedaży ekspansję na Starym kontynencie kontynuuje segment aut zelektryfikowanych (hybryd, hybryd plug-in oraz elektryków). W styczniu zarejestrowano ponad 154,2 tys. nowych aut czysto elektrycznych, co odpowiadało za 19,3 proc. całej sprzedaży nowych aut. Cztery największe rynki, które łącznie odpowiadają za 60 proc. rejestracji takich pojazdów, odnotowały zróżnicowane wyniki: Francja i Niemcy wykazały silny wzrost (+52,1 i +23,8 proc.), podczas gdy Belgia i Holandia zanotowały spadek (−11,5 i −35,4 proc.).
Z danych za styczeń wynika również, że liczba rejestracji nowych samochodów hybrydowych wzrosła do blisko 308,4 tys. (+6 proc. r/r), co było wspierane głównie wzrostem we Włoszech (+24,9 proc.) i Hiszpanii (+9 proc.).
Silny wzrost notuje segment hybryd plug-in (+32 proc. r/r). W Europie zarejestrowano ich ponad 78,7 tys. Wzrost był napędzany rosnącą sprzedażą na kluczowych rynkach, takich jak Włochy (+134,2 proc.), Hiszpania (+66,7 proc.) oraz Niemcy (+23 proc.). Stanowią one już 9,8 proc. rejestracji.
Wszystkie pojazdy zelektryfikowane odpowiadały za prawie 70 proc. nowych rejestracji wobec 59 proc. rok wcześniej. Dla porównania, w Polsce tego rodzaju napędy odpowiadają za nieco ponad 59 proc. sprzedaży (46,3 proc. hybrydy, 8,8 proc. auta elektryczne i 7 proc. hybrydy plug-in).
Autorzy zestawienia podkreślają, że rosnący udział napędów alternatywnych to kolejny etap strukturalnej zmiany w europejskiej motoryzacji. W 2025 r. udział samochodów elektrycznych w rynku wyniósł 17,4 proc., rosnąc z 13,6 proc. rok wcześniej, podczas gdy łączny udział aut benzynowych i diesli spadł do 35,5 proc. Największe tąpnięcie nastąpiło w segmencie samochodów benzynowych — ich rejestracje spadły aż o 26 proc. r/r. Na największych rynkach spadek był jeszcze głębszy: we Francji sięgnął 49, a w Niemczech 30 proc.
Presja na producentów
Spadek sprzedaży uderzył w większość dużych koncernów. Rejestracje aut takich marek jak Renault, Toyota, BMW czy Volkswagen spadły w Europie od kilku do kilkunastu procent. Wyjątkiem była m.in. chińska marka BYD, która zwiększyła sprzedaż o 165 proc. Branża motoryzacyjna znajduje się obecnie pod presją z kilku stron: rosnącej konkurencji producentów z Chin, niepewności regulacyjnej oraz kosztownej transformacji w kierunku elektromobilności. Choć dane za styczeń potwierdzają rosnącą rolę pojazdów elektrycznych, pokazują także, że nie kompensują one jeszcze spadku sprzedaży aut spalinowych. Europejski rynek wchodzi tym samym w fazę przejściową — popyt na nowe technologie rośnie, ale wysokie ceny, ograniczona infrastruktura i zmienność regulacyjna nadal hamują pełne odbicie sprzedaży.
W efekcie 2026 może być kolejnym rokiem napięcia między ambicjami dekarbonizacji a realiami popytu.
