ZEDO raczej nie dla Endesy

Agnieszka Berger
opublikowano: 2006-02-21 00:00

Dyskusja wewnątrz rządu o konsolidacji i prywatyzacji energetyki wciąż trwa. MSP powoli skłania się do odstąpienia od sprzedaży ZEDO.

Przygotowywany przez Ministerstwo Gospodarki (MG) program przekształceń w branży energetycznej miał trafić dziś pod obrady Rady Ministrów. Resort nie dotrzyma słowa. Rząd zajmie się dokumentem z opóźnieniem, bo wciąż trwają dyskusje nad jego ostatecznym kształtem. Program wciąż nie uzyskał rekomendacji komitetu stałego, co oznacza, że najbliższy możliwy termin, w którym zajmie się nim rząd w pełnym składzie, przypada za tydzień. Nie można jednak wykluczyć, że prace potrwają dłużej.

Przypomnijmy, że przed blisko dwoma tygodniami komitet postanowił skierować projekt do dalszej analizy. Przyczyną były poważne różnice zdań między MG a Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP). Wiele wskazuje na to, że te różnice nadal istnieją.

Trzy, cztery

Resort Piotra Woźniaka próbuje przekonać rząd, że poza grupami skonsolidowanymi wokół BOT i PKE oraz istniejącymi przyczółkami inwestorów zagranicznych na rynku jest jeszcze miejsce dla dwóch grup. Jedna z nich miałaby się opierać na poznańskiej Enei wraz z Elektrownią Kozienice i kopalnią Bogdanka, a druga — na gdańskiej Enerdze z Zespołem Elektrowni Ostrołęka i 50-procentowym udziałem w Zespole Elektrowni PAK kontrolowanym przez Zygmunta Solorza-Żaka. MG proponowało też wzmocnienie BOT Zespołem Elektrowni Dolna Odra (ZEDO), o który walczą Hiszpanie z Endesy. Szefowie resortu dali do zrozumienia, że podszczeciński ZEDO może odegrać istotną rolę w planach dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, zakładających import z północy. Można się domyślać, że chodzi o powrót do planów wybudowania w ZEDO bloków opalanych gazem, co mogłoby uczynić z elektrowni znaczącego odbiorcę tego surowca.

MSP do niedawna mocno walczyło o kontynuowanie prywatyzacji ZEDO, argumentując, że to warunek zaspokojenia potrzeb budżetowych. Resort chciał też sfinalizować w tym roku indywidualną prywatyzację Kozienic, zamiast — jak proponowało MG — odwołać przetarg i sprzedać spółkę w pakiecie z poznańską Eneą. W przeciwieństwie do resortu gospodarki skarb chciał podzielić kontrolowane przez państwo aktywa między trzy grupy, łącząc Energę i PAK z BOT oraz sprzedając Ostrołękę.

Mocny argument

Z nieoficjalnych informacji pochodzących z kręgów rządowych wynika, że w kwestii sprzedaży ZEDO MSP prawdopodobnie da się przekonać, choć — jak podkreśla nasz informator — ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Na razie wszystko wskazuje na to, że argumenty gazowe, które resort uznał podobno za poważne, skłaniają go do odstąpienia od sprzedaży spółki Hiszpanom. To rozwiązanie korzystne politycznie, bo wokół tej transakcji w parlamencie rozpętała się prawdziwa burza, a najbardziej zagorzałymi jej przeciwnikami byli koalicjanci PiS — LPR i Samoobrona. Nie ma jednak wątpliwości, że gdzieś trzeba będzie poszukać pieniędzy na załatanie budżetowej dziury. Dywidendy raczej nie wystarczą, a próba przyspieszenia sprzedaży Enei jest z politycznego punktu widzenia równie niebezpieczna.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót