Zielone otwarcie na Wall Street

PAL, MarketWatch, Bloomberg
opublikowano: 2011-05-27 16:14

Ostatnia przed wydłużonym weekendem sesja na Wall Street rozpoczęła się pod znakiem popytu. Opublikowane dziś dane okazały się i lepsze, i gorsze od prognoz. Dalszy ciąg handlu pokaże, które wiadomości wybierają inwestorzy.

Piątkowy handel elektroniczny przebiegał blisko kreski. Rynek czekał na zapowiedziane na dziś publikacje. Pierwsze – o kwietniowych dochodach i wydatkach Amerykanów – napłynęły godzinę przed dzwonkiem i okazały się niemal zgodne z oczekiwaniami - wydatki wzrosły o 0,4 proc. (oczekiwano 0,5-proc. zwyżki), a dochody wzrosły o 0,4 proc. – i dzięki temu poprawiły nastroje inwestorów. Opublikowany już po dzwonku indeks sentymentu konsumentów amerykańskich publikowany przez Uniwersytet Michigan również znacznie przewyższył oczekiwania – wzrósł w maju do 74,3 z 69,8 w kwietniu i przy oczekiwaniach na poziomie 72,5. Z kolei indeks spodziewanych umów sprzedaży domów spadł w kwietniu mocno, bo o 11,6 proc.

Pierwsze chwile po dzwonku inwestorzy wykorzystali do zakupów akcji spółek finansowych. Podrożały m.in. papiery J.P. Morgan Chase& Co. (o 1,4 proc.) oraz Bank of America Corp (o 1,6 proc.). Wzrósł o 0,4 proc. kurs American Express Co. Chętnie kupowane były akcje Nasdaq OMC. – papiery podrożały o 2,9 proc. dzięki rekomendacji „kupuj” wystawionej przez analityków Goldman Sachs.

Podobnie jak w handlu elektronicznym, po dzwonku na rynku wyróżnia się Marvell Technology. Akcje producenta chipów drożeją o 10 proc. po wczorajszym raporcie kwartalnym wykazującym 29-proc. spadek zysku w I kwartale, ale zapowiadającym poprawę wyników w następnych 3 miesiącach. Ponad 4,5 proc. zyskują akcje Broadcom. Analitycy FBR Capital Markets zaliczyli papiery spółki do listy najlepszych do inwestowania.

Kolejna sesja w USA odbędzie się we wtorek. W poniedziałek parkiet w USA będzie zamknięty z powodu święta narodowego.