Pomysł na nowy produkt inwestujący w aktywa wzrostowe z branży zielonej energii i związane z nią technologie pojawił się w Ipopemie TFI już w zeszłym roku. Jego premiera nastąpiła jednak znacznie później, w pozornie najgorszym momencie, bo tuż przed wybuchem wojny na Ukrainie. Mimo że koniunktura przestała sprzyjać akcjom wzrostowym, to nowy fundusz zyskał na stosunkowo nowym trendzie rynkowym. Mowa o bezpieczeństwie energetycznym i uniezależnieniu się państw od zewnętrznych źródeł energii na rzecz lokalnych i odnawialnych.
Z odpowiedzią na zmiany
Większa część pieniędzy funduszu lokowana jest w akcjach spółek działających w obszarze ekologii, w szczególności opracowujących innowacyjne rozwiązania z zakresu zielonej energii.
- Co najmniej połowa aktywów naszego produktu powiązana jest z takimi niszami, jak energia odnawialna i alternatywna, ekologiczny transport, budownictwo ekologiczne, gospodarowanie odpadami, zarządzanie zasobami wodnymi i ograniczanie emisji szkodliwych substancji - mówi Paweł Jackowski, członek zarządu Ipopema TFI.
Skład portfela dopełniają walory technologicznych spółek wzrostowych, w szczególności tych, które zajmują się produkcją oraz obsługa rozwiązań chmurowych. Aktywna selekcja dostosowuje skład do bieżących zmian na rynku.
- Ramy statutowe to jeden aspekt, natomiast należy podkreślić, że fundusz zarządzany jest aktywnie. Obszar zielonej energii i innowacji jest globalny i wymaga mocnej selekcji, dlatego fundusz nie jest związany z żadnym benchmarkiem. Istnieje wiele spółek o bardzo innowacyjnym profilu, których udział w dostępnych indeksach tego sektora jest relatywnie niewielki - mówi Sebastian Trojanowski, zarządzający FIZ-em Ekologii i Innowacji.
Specyfika produktu pozwala również wybierać rynki, na których fundusz lokuje pieniądze. Zarządzający podkreśla jednak, że poza Stanami Zjednoczonymi nie ma za bardzo w czym wybierać - szczególnie w Polsce, gdzie od każdej pozornie atrakcyjnej inwestycji odstrasza brak płynności rynku.
- Spektrum inwestycyjne funduszu dotyczy w znacznym stopniu amerykańskiego rynku akcji. W Europie ciekawymi kierunkami są państwa zachodnie, głównie Hiszpania. Nasza rodzima giełda niestety nie daje zbyt wielu możliwości pozycjonowania - dodaje Sebastian Trojanowski.

Wyczekane otwarcie
O chęci utworzenia funduszu inwestującego w eko-technologie Ipopema TFI po raz pierwszy informowała już w czerwcu 2021 r. Ostatecznie powstał on na bazie dawnego funduszu Trigona, a formalności związane z przekształceniem oraz dodatkowe kroki prawne wymagane przy otwarciu nowego produktu trwały stosunkowo długo.
- Pomysł na fundusz pojawił się dużo wcześniej niż w tym roku. Rozważaliśmy jego powstanie długo przed rosyjską agresją, często pojawiały się też zapytania ze strony naszych klientów o tego typu produkt. Przekształcenie polityki inwestycyjnej i wszelkie dodatkowe formalności zajęły kilka miesięcy - mówi Sebastian Trojanowski.
Fundusz ruszył w lutym 2022 r. w formie zamkniętej. Po sześciu miesiącach towarzystwo na fali zainteresowania ze strony obecnych klientów zdecydowało się pozyskać dodatkowy kapitał od nowych uczestników, kusząc ich stosunkowo przystępną formą.
- Jest to fundusz inwestycyjny zamknięty publiczny, który właśnie zaktualizował prospekt emisyjny i zgodnie z planami w przyszłym miesiącu będzie najprawdopodobniej dostępny dla nowych uczestników. Nie ma barier wejścia, fundusz jest publiczny, a jego statut pozwala na zaangażowanie również mniejszych inwestorów detalicznych. Próg wejścia to cena jednego certyfikatu - mówi Paweł Jackowski.
Tyle wynosi wartość aktywów netto FIZ Ekologii i Innowacji
Wizja i cierpliwość
Po solidnej utracie wartości zaraz po premierze, zielony fundusz Ipopemy odbudował się w wakacje. W pierwszej kolejności pomogła mu lepsza koniunktura giełdowa i tzw. rajd niedźwiedzia, który podniósł wyceny wielu spółek wzrostowych. Zarządzający wskazują jednak, że nowy FIZ radził sobie lepiej od odpowiedników.
- Doświadczenia, które dotychczas zebraliśmy pokazały nam, że produkt jest strzałem w dziesiątkę. Aktywna selekcja pozwala wyróżnić się na tle konkurencji. Pod koniec sierpnia fundusz był 10 proc. pod kreską, natomiast indeks Wilderhill Clean Energy, pokazujący nastroje w sektorze, był ponad 20 proc. na minusie - mówi Paweł Jackowski.
Krótkoterminowo notowania spółek, w które inwestuje fundusz, zostały też wsparte skutkami wojny w Ukrainie. Sankcje gospodarcze, w szczególności dotyczące surowców energetycznych ukazały, jak istotne mogą okazać się technologie z obszaru energii odnawialnej.
- Sektor zielonej energii cieszył się zainteresowaniem już podczas hossy po pandemii, natomiast jego popularność znacznie się zwiększyła po wybuchu wojny w Ukrainie. Konflikt pokazał inwestorom, jak istotny dla bezpieczeństwa państw jest dostęp do energii - mówi Sebastian Trojanowski.
Nie należy jednak oczekiwać, że wyczekiwana przez wielu transformacja energetyczna nastąpi w ciągu kilku następnych lat. Podobnie długoterminowa jak cele emisyjne, wyznaczane przez wiele państw powinna być perspektywa inwestycji w FIZ Ekologii i Innowacji.
- W przypadku transformacji energetycznej mówimy o megatrendzie, który jest rozłożony na lata. Perspektywa co najmniej kilkunastoletnia może być dla inwestorów abstrakcją, dlatego nasz fundusz polecany jest tym, którzy chcieliby zainwestować z co najmniej pięcioletnim horyzontem – dodaje Sebastian Trojanowski.
