Złe wdrożenie RODO ogranicza przychody

Iwona Jackowska
opublikowano: 04-09-2018, 22:00

Do pierwszego spektakularnego procesu dotyczącego naruszeń ochrony danych osobowych może dojść w tym roku — spodziewają się eksperci PwC.

Nawet połowa polskich przedsiębiorców nie poradziła sobie z pełnym wdrożeniem nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych — twierdzą eksperci firmy doradczej PwC i kancelarii PwC Legal. Zwracają przy tym uwagę, że na skutek zbyt ogólnikowych sformułowań unijnego rozporządzenia (RODO) są one różnie interpretowane. Ministerstwo Cyfryzacji powołało nawet grupę roboczą, która ma wyjaśniać błędne pojmowanie RODO. Na dodatek, parlament jeszcze nie uchwalił zmian w ponad stu ustawach tzw. sektorowych, które wymagają dostosowania do unijnej reformy.

Jak podaje PwC, RODO przyniosło sporo praktycznych problemów. Przedsiębiorcy narzekają, że źle wdrożone przepisy ograniczają możliwość działań marketingowych i sprzedażowych, a tym samym wzrost przychodów. Ponadto znacznie wydłuża się proces wejścia produktów i usług na rynek, dochodzi do nadużywania praw (szczególnie do zapomnienia), a niejasne zasady zgłaszania organowi nadzoru przez firmy stwierdzanych u nich naruszeń utrudniają stosowanie tego obowiązku. Poza tym brakuje odpowiednich kandydatów na inspektorów ochrony danych, których musi powołać część podmiotów. Przy tym nie maleje fala fałszywych kontroli przez oszustów powołujących się na Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO).

Eksperci PwC zwracają uwagę, że zapewnienie zgodności przetwarzania danych z przepisami jest procesem ciągłym, a nie jednorazowym działaniem.

— Przedsiębiorcy muszą zadbać o stałe monitorowanie przestrzegania ustalonych procedur bezpieczeństwa danych osobowych, zarządzanie komunikacją z klientami i relacjami z dostawcami. Zauważamy także, że w wielu przypadkach globalne wdrożenia opóźniły się i polskie spółki zagranicznych koncernów dopiero teraz zajmują się tą kwestią — mówi Michał Mastalerz, partner w PwC.

Gerard Karp, partner w kancelarii PwC Legal, szacuje, że do końca roku do UODO może wpłynąć w sumie co najmniej 4 tys. skarg. Według danych urzędu, po trzech miesiącach stosowania RODO jest ponad 2 tys. takich zgłoszeń.

— Naruszenie przepisów wiąże się z ryzykiem kary do 20 mln EUR lub 4 proc. wartości rocznego światowego obrotu firmy. Przedsiębiorcy będą też zmagali się z roszczeniami od klientów. Pierwszej spektakularnej sprawy w sądzie spodziewamy się już w tym roku — mów Gerard Karp.

— Firmy doświadczają teraz nowych sytuacji, w szczególności uczą się reagowania na incydenty. Te, które zastosowały odpowiednie rozwiązania procesowo-technologiczne, uzbroiły się w dodatkową tarczę chroniącą aktywa i narzędzia monitorujące. Ale odsetek takich firm jest niewielki — mówi Marcin Makusak, partner w PwC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Złe wdrożenie RODO ogranicza przychody