Zleceniobiorca zleceniodawcą

Marcin Bołtryk
26-10-2006, 00:00

Outsourcing jest już na tyle popularny, że korzystają z niego nawet firmy CFM, które same świadczą usługi outsourcingowe.

W firmach świadczących usługi typu car fleet management (CFM) szeroko rozpowszechnione jest przekazywanie w outsourcing usług ubezpieczeniowych. Nawet międzynarodowe spółki tego typu często muszą dopasować się do realiów lokalnego rynku ubezpieczeń. I właśnie na tym obszarze konieczny staje się outsourcing, który przynosi zazwyczaj lepsze efekty niż samodzielne poszukiwanie najlepszej oferty ubezpieczeniowej przez firmy CFM.

Tylko dla dużych

— Najlepszym przykładem usługi outsourcingu związanego z ubezpieczeniami, obrazującym jego opłacalność, jest assistance. Firma zarządzająca flotą, która chciałaby samodzielnie świadczyć taką usługę, musiałaby mieć bardzo szeroką sieć dostawców na terenie całej Polski. Powinna też dysponować centrum telefonicznym czynnym przez 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę, a także siecią holowników, czy firm wynajmu samochodów zastępczych w całym kraju. Taka baza jest konieczna do zapewnienia odpowiednio wysokiej jakości usługi — tłumaczy Szymon Tomanek, dyrektor operacyjny LeasePlan Fleet Management (Polska).

Przekazywanie usługi assistance zewnętrznemu dostawcy dotyczy jednak przede wszystkim firm CFM, które zarządzają większymi flotami (przynajmniej 5 tysięcy aut). Posiadacze mniejszych parków maszyn często sięgają po rozwiązania pośrednie i próbują usługę tę świadczyć poprzez niektórych dilerów lub wybrane podmioty zajmujące się holowaniem pojazdów.

Konflikt interesów

Niezależnie od kalkulacji ekonomicznych, obsługi niektórych obszarów działalności CFM nie przekazuje się firmom zewnętrznym ze względu np. na konflikty interesów.

— Z założenia nie zlecamy na zewnątrz np. zarządzania naprawami czy sprzedaży używanych aut. Choć samodzielne prowadzenie takiej działalności może być nieco droższe, pozwala jednak na zapewnienie wysokiej jakości usług oraz uniknięcie konfliktów interesów, które są na tyle ryzykowne, że mogą spowodować gwałtowny i niekontrolowany wzrost kosztów lub utratę potencjalnych zysków — podkreśla Szymon Tomanek.

Outsourcingowi zazwyczaj nie poddaje się także kwestii związanych z obsługą opon. Mają one bowiem bezpośredni wpływ zarówno na jakość usług, jak i dochodowość działalności CFM. Firmy wybierają przeważnie samodzielną kontrolę ogumienia. Koszty zorganizowania własnej infrastruktury do jego wymiany nie są bardzo wysokie, a jest to część podstawowej działalności CFM, związanej z koordynacją obsługi technicznej pojazdów i nie wpływa negatywnie na opłacalność firm zarządzających flotami.

— Inaczej sytuacja wygląda w zachodniej Europie. Sezonowa wymiana opon jest tam bardzo często zlecana firmom zewnętrznym. Na rynku działają bowiem duże sieci, obejmujące swoim zasięgiem całe terytorium kraju, a specjalizujące się wyłącznie w tego typu usługach i będące w stanie aktywnie zarządzać dużymi bazami klientów. W Polsce usługi takie dopiero zaczynają się rozwijać — opowiada Szymon Tomanek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Zleceniobiorca zleceniodawcą