Złoto pod presją obaw o wyższe stopy procentowe. Konflikt na Bliskim Wschodzie podbija inflację i radykalizuje politykę monetarną

Tadeusz Stasiuk, Blolomberg
opublikowano: 2026-03-16 06:10

Mimo narastającego napięcia międzynarodowego i blokady kluczowych szlaków handlowych, notowania złota odnotowały spadkową korektę. Inwestorzy próbują wycenić ryzyko inflacyjne płynące z rekordowych cen energii, co stawia pod znakiem zapytania długo wyczekiwane obniżki stóp procentowych w USA i innych dużych gospodarkach. Pojawiają się przy tym apele wzywające do wręcz czegoś przeciwnego – zaostrzenia polityki monetarnej.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sytuacja na rynkach surowcowych staje się coraz bardziej napięta w obliczu trwającego już ponad trzy tygodnie konfliktu USA i Izraela z Iranem. Zamknięcie strategicznej Cieśniny Ormuz doprowadziło do największej w historii przerwy w dostawach ropy naftowej, co wybiło ceny surowca powyżej poziomu 100 dolarów za baryłkę. Choć złoto tradycyjnie pełni rolę bezpiecznej przystani w czasach wojennych, tym razem jego blask nieco przygasł pod ciężarem prognoz makroekonomicznych. Poniedziałkowa poranna sesja przyniosła spadek ceny spot złota o 0,2 proc do poziomu 5007,58 USD za uncję, podczas gdy amerykańskie kontrakty terminowe z dostawą w kwietniu potaniały o 1 proc, osiągając wartość 5011,10 USD.

Rezerwa Federalna przed trudnym wyborem

Kluczowym czynnikiem hamującym wzrosty cen kruszcu są obawy o dalsze kroki amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Eksperci wskazują na prostą, ale bolesną zależność, w której drożejąca energia napędza koszty transportu i produkcji, co z kolei cementuje wysoką inflację. W takim scenariuszu Fed może poczuć się zmuszony do utrzymania restrykcyjnej polityki pieniężnej, co sprawia, że aktywa nieprzynoszące dochodu w postaci odsetek, takie jak złoto, tracą na atrakcyjności względem obligacji. Rynek z niepokojem wyczekuje środowego (18.03) oświadczenia banku centralnego USA, spodziewając się, że stopy procentowe pozostaną na niezmienionym, wysokim poziomie po raz drugi z rzędu.

Dyplomacja na krawędzi i reakcja dolara

W tle rynkowych zawirowań prezydent Donald Trump intensyfikuje działania dyplomatyczne i militarne, prowadząc rozmowy z siedmioma krajami w sprawie zabezpieczenia Cieśniny Ormuz. Jednocześnie amerykańska administracja wysyła twarde sygnały w stronę Teheranu, grożąc atakami na węzeł eksportowy na wyspie Kharg i podkreślając brak gotowości do szybkiego zawarcia pokoju.

Pewną ulgę dla złota stanowił nieznacznie słabszy dolar oraz spadek rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA, co powstrzymało głębszą wyprzedaż kruszcu. Słabsza waluta sprawia bowiem, że sztabki stają się relatywnie tańsze dla inwestorów operujących innymi środkami płatniczymi.

Srebro też w odwrocie, metale przemysłowe zyskują

Zmienność nie ominęła również pozostałych metali szlachetnych, które reagowały w sposób zróżnicowany na doniesienia z frontu i dane gospodarcze. Srebro ucierpiało najbardziej, notując spadek ceny spot o 1,2 proc do poziomu 79,57 USD za uncję.

Odmienne nastroje panowały na rynku platyny i palladu, które zanotowały wzrosty odpowiednio o 0,8 proc do 2042,98 USD oraz o 1 proc do 1566,91 USD.

Możesz zainteresować się również: