Złoty nadal jest bardzo mocny - uważa dealer PKO BP Filip Starowieyski. Spodziewa się dalszego wzmacniania polskiej waluty w piątek.
Około godziny 16.20 za euro płacono 3,7670 zł wobec 3,7630 zł rano. Dolara wyceniano na 3,1740 zł wobec 3,1700 zł rano.
"Złoty nadal jest bardzo mocny, choć od kilku godzin jest wyraźnie spokojniej. Środowe dane o inflacji przybliżają obniżki stóp procentowych - powiedział Starowieyski.
W styczniu inflacja wyniosła 0,7 proc. rok do roku wobec spodziewanych 0,9 proc. Cel inflacyjny banku centralnego to 2,5 proc, plus minus 1 pkt. proc.
"Dlatego w piątek spodziewam się kontynuacji ruchu na umocnienie złotego, być może dojdzie do testu bardzo ważnego poziomu 3,75 zł do euro" - powiedział dealer."Zapewne przy pierwszej próbie przebicia tego poziomu dojdzie do odbicia, ale przy drugim, trzecim podejściu może się udać, a wtedy droga do 3,71-3,72 zł do euro będzie otwarta" - dodał.
Na rynku długu kolejny dzień doszło do spadku rentowności.
"Pomogły dane o inflacji, zwiększające nadzieje na obniżki stóp procentowych. Dodatkowo pojawiają się informacje i domysły, że przy rewizji koszyka inflacyjnego wskaźnik CPI może okazać się jeszcze niższy" - powiedział dealer Societe-Generale Andrzej Skraba.
"W piątek spodziewam się kontynuacji dobrej passy; być może dojdzie do jakiejś korekty, gdyby dane o produkcji okazały się bardzo dobre, ale ogólny trend powinien zostać utrzymany" - dodał dealer.
Około godziny 16.25 rentowność dwuletnich papierów wynosiła 4,12 proc. wobec 4,14 proc. rano i 4,18 w środę wieczorem. Rentowność pięciolatek wynosiła 4,47 proc. tyle samo co rano, i 4,49 proc. w środę, a dziesięcioletnich obligacji 4,70 proc., tak jak rano i w środę.