Trwa huśtawka na rynku walutowym. Jeszcze w piątek rano złoty tracił po kilka procent do głównych walut. Od południa zaczął jednak odrabiać straty. Przed godz. 16 za dolara płacono 2,82 zł, za euro 3,58 zł, a za franka 2,43 zł.
Krajowa waluta znacząco się umocniła, choć równolegle notowania EUR/USD są stabilne. Do tej pory kurs złotego poruszał się w takt zmian na głównej parze: wzrost EUR/USD powodował aprecjację naszej waluty, spadek dawał impuls do wyprzedaży złotego.
- Pod koniec tygodnia inwestorzy zwykle zamykają pozycje, dlatego tych ruchów nie traktowałbym jako szczególnie wiarygodnych. Ostrożnie można jednak prognozować, że na początku przyszłego tygodnia EUR/PLN przetestuje 3,45 zł, a USD/PLN 2,60 zł. Później jednak spodziewałbym się głębszych spadków wartości złotego - mówi pb.pl Mikołaj Kusiakowski, analityk DM TMS Brokers.