USD/PLN
Notowania USD/PLN wczoraj w godzinach wieczornych kontynuowały ruch w dół, który jednak nie zdołał dotrzeć do minimów z początku miesiąca w okolicy poziomu 3,62 (patrz wykres). Słabsze dane z Polski implikowały osłabianie złotego do dolara amerykańskiego, które na obecnym etapie przyjęło postać lokalnej korekty. Nie neguje to jeszcze kontynuacji sekwencji spadkowej w średnim terminie. Jednocześnie potwierdzeniem realizacji scenariusza spadkowego byłoby pokonanie wsparcia na poziomie 3,62 (minima z tego miesiąca i 38,2% zniesienie sekwencji wzrostowej z 26 listopada).
EUR/PLN
Fala spadkowa na parze EUR/PLN także nie zdołała dotrzeć do poziomu tegorocznych minimów, zanotowanych na początku lutego (4,1530) i zatrzymała się 100 pipsów powyżej tego wsparcia. Oglądane dziś od rana odbicie nie przekreśla jeszcze szans na dalsze spadki i sforsowanie wspomnianych ekstremów na tej parze. Nawet gdyby to odbicie miało być drugą nogą wzrostowego ruchu korekcyjnego z genezą 9 lutego korygującego sekwencję spadkową z 26 grudnia, to cały czas w średnim terminie obowiązywałby trend spadkowy. Modelowy zasięg takiej korekty wyznacza poziom 4,25 (maksima z 29 stycznia i 38,2% zniesienie tej sekwencji spadkowej).
Potwierdzeniem kontynuacji scenariusza spadkowego w najbliższych dniach, a nawet tygodniach byłoby pokonanie tegorocznych i grudniowych minimów w okolicy 4,15.