W poniedziałek, po krótkim uspokojeniu, złoty znów zaczyna tracić. O godz. 12.30 kurs euro osiągnął 4,04 zł. Za dolara płacimy 3,07 zł, a za franka 3,06. Na pytanie, jak kryzys euro wpłynie na naszą walutę, odpowiada John Hardy, z Saxo Banku:
Problem polega na stwierdzeniu, czy kryzys euro wpłynie gorzej na euro, czy na złotego – my sugerujemy, że złoty okaże się słabszy, ponieważ historia pokazuje, że nerwowe czasy niemal zawsze oznaczają słabość walut rynków wschodzących.
Jeżeli chodzi o wyniki w stosunku do pozostałych państw Europy Środkowo-Wschodniej, to Węgry mają zasadniczo gorszą sytuację w zakresie finansów publicznych w sytuacji, w której olbrzymia część ich długu denominowana jest w walutach obcych, podczas gdy finanse Czech znajdują się w znacznie lepszym stanie – ojczyzna pilznera jest również mniej narażona na skutki spłacania długów zaciągniętych w walucie innej niż korona.
W związku z tym przygotowaliśmy mały ranking – jeżeli w przyszłości
mielibyśmy mieć do czynienia z kłopotami w tym regionie, to naszym zdaniem
najbardziej oberwie forint, nieco mniej złoty, a najmniej korona czeska. Trochę
się martwimy pogarszaniem się salda na polskim rachunku obrotów bieżących,
chociaż produkcja wygląda na bardzo mocną – problem wiąże się z sytuacją, w
której odpływ kapitału zaciąży na małej gospodarce z deficytem handlowym lub
deficytem na rachunku obrotów bieżących.