Dolf van den Brink zakończy pełnienie funkcji dyrektora generalnego Heinekena 31 maja 2026 r., po sześciu latach na stanowisku prezesa i ponad 28 latach pracy w holenderskiej grupie. Zgodnie z komunikatem spółki, proces poszukiwania jego następcy rozpocznie się niezwłocznie. Do czasu powołania nowego szefa zarządu van den Brink pozostanie doradcą firmy co najmniej do przyszłego roku, aby zapewnić płynność zarządzania i ciągłość strategiczną.
Ostrzeżenie o zyskach i presja na wyniki
Decyzja o zmianie na najwyższym szczeblu kierowniczym następuje po październikowym ostrzeżeniu o zyskach. Heineken poinformował wówczas, że roczny wynik będzie niższy od wcześniejszych prognoz, głównie z powodu słabszego wzrostu sprzedaży w Europie i Ameryce. Problemy te wpisują się w szerszy trend obserwowany w globalnym sektorze piwowarskim, gdzie producenci mierzą się ze zmianą preferencji konsumentów i spadkiem spożycia alkoholu.
Spółka zrewidowała także swoje oczekiwania dotyczące wyników operacyjnych. Heineken zakłada obecnie, że skorygowany wzrost zysku operacyjnego w bieżącym roku obrotowym znajdzie się przy dolnym ograniczeniu wcześniej zapowiadanego przedziału od 4 proc. do 8 proc. Jednocześnie koncern spodziewa się niewielkiego spadku wolumenów sprzedaży, mimo wcześniejszych deklaracji o ich stabilności.
Nowa strategia i koncentracja na kluczowych rynkach
Podczas październikowego spotkania z rynkami kapitałowymi Heineken zaprezentował zaktualizowane priorytety strategiczne. Grupa, która oprócz flagowej marki Heineken produkuje również takie marki jak Tecate i Amstel, zapowiedziała skoncentrowanie działań rozwojowych na 17 najważniejszych rynkach. Jednocześnie planuje ograniczyć inwestycje w część marek i regionów o niższym potencjale wzrostu.
