Zmowy w przetargach ukarane

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2012-11-06 09:02

UOKiK obciążył zmawiających się dostawców sprzętu komputerowego kwotą 18 tys. zł. Z kolei dwie piekarnie zapłacą 75 tys. zł.

Chcąc wygrać przetarg z droższą ofertą niektóre firmy zmawiają się: jedna z nich składa ofertę tańszą, druga droższą, a gdy tańsza wygrywa przetarg - rezygnuje, więc wybierana jest oferta droższa. W ten sposób traci organizator przetargu i konkurenci.

Za zmowy w przetargach nałożono karę o łącznej wysokości 75 tys. zł (FOT. ARC
Za zmowy w przetargach nałożono karę o łącznej wysokości 75 tys. zł (FOT. ARC
None
None

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) właśnie ukarał dwa przypadki takich praktyk. — Zawiadomienia o nich dostaliśmy od organizatorów przetargu — wyjaśnia biuro prasowe UOKiK.

Pierwsze rozstrzygnięcie dotyczy zmowy pomiędzy dostawcami sprzętu komputerowego: Instytutem Edukacji Komputerowej oraz Alplastem. Wzięli oni udział w przetargu organizowanym przez Poznańskie Centrum Świadczeń. Instytut Edukacji Komputerowej celowo odstąpił od zwarcia umowy, przez co zwycięzcą przetargu został Alplast, którego oferta była droższa.

Dlatego na uczestników zmowy zostały nałożone kary finansowe w łącznej wysokości ponad 18 tys. zł (16 694 zł na Alplast i 1736 na Instytut Edukacji Komputerowej).

Kolejna decyzja dotyczy dwóch piekarni z Przylesia (woj. dolnośląskie). Postępowanie wykazało, że przedsiębiorcy ustalili swoje oferty w co najmniej sześciu przetargach — do stycznia 2012 r. Dotyczyły one dostaw m.in. chleba i mąki do jednostek penitencjarnych, oświatowych i służby zdrowia.

Jeśli oferty przedsiębiorców były dwiema najkorzystniejszymi, zwycięzca przetargu rezygnował na rzecz drugiego w kolejności, podając bardzo ogólne powody rezygnacji, np. "splot okoliczności ekonomicznych, organizacyjnych i osobistych".

Za porozumienie ograniczające konkurencję na przedsiębiorców została nałożona kara finansowa w łącznej wysokości ponad 75 tys. zł. Decyzje nie są prawomocne, przysługuje od nich odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

(...)

Cały artykuł znajdziesz we wtorkowym "Pulsie Biznesu" lub >>tutaj

Możesz zainteresować się również: