Znów jest nerwowo

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2012-08-14 00:00

GIEŁDY ZAGRANICZNE

Nowy tydzień na największych zachodnioeuropejskich giełdach nie zaczął się dla inwestorów zbyt dobrze, ale kolejne godziny sesji przyniosły stopniową poprawę nastrojów, choć mało stabilną. Znów do głosu dochodziły obawy o stan światowej gospodarki i dalszy rozwój kryzysu zadłużeniowego w Eurolandzie. Do optymizmu nie skłaniała poranna przecena na dalekowschodnich parkietach oraz wahające się wyceny kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd.

Tym razem inwestorzy znaleźli uzasadnienie do pozbywania się akcji przede wszystkim w doniesieniach z Japonii. Tamtejsza gospodarka, trzecia pod względem wielkości na świecie, odnotowała w minionym kwartale jedynie 1,4-procentowy wzrost, podczas gdy analitycy oczekiwali dynamiki na poziomie przynajmniej 2,3 proc.

Kwartał wcześniej PKB Japonii wzrósł tymczasem o 5,5 proc. Dane te, wraz z ubiegłotygodniowymi danymi o chińskim eksporcie, wzbudziły spekulacje o postępującym marazmie w światowej gospodarce.

Spośród notowanych spółek źle tydzień zaczęli posiadacze akcji Julius Baer, szwajcarskiego prywatnego banku inwestycyjnego. Instytucja zdecydowała się zapłacić 880 mln USD za jeden z biznesów należących do Bank of America ML. Pieniądze na sfinansowanie zakupu mają pochodzić z emisji praw poboru, co nie zostało dobrze przyjęte przez inwestorów. Spadały też notowania Nokii. Powodem zejścia kursu ze wzrostowej ścieżki (w minionym tygodniu akcje zdrożały o 18 proc.) był komentarz Danske Bank, w którym spekuluje się, że fiński producent smartfonów może wkrótce zaoferować nowe akcje.