Zremb wchodzi w kontenery wodorowe. Nowość i duża nadzieja

Zbigniew KazimierczakZbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2026-02-05 17:44

Chojnicki producent konstrukcji stalowych i kontenerów ma pierwsze zlecenie w segmencie wodorowym. Na razie to prototyp, a wartość umowy jest niewielka. Ale nadzieje są duże jak ruszy seryjna produkcja, bo te produkty powinny zainteresować zarówno wojsko, jak i sektor cywilny.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Zremb-Chojnice otrzymał zamówienie od podmiotu działającego na rynku polskim w sektorze technologii wodorowych na wykonanie kontenera wodorowego w ramach pilotażowego programu energetycznych systemów wodorowych.

- To zupełnie nowy produkt - ja takiego rozwiązania, opartego na kontenerach, jeszcze nie widziałem - mówi Krzysztof Kosiorek-Sobolewski, prezes spółki, który z 22,6-procentowym udziałem jest też jej największym akcjonariuszem.

Kilka miesięcy na testy

Kontener będzie wykorzystywany jako źródło zasilania w energię elektryczną oraz cieplną zarówno w systemach bezpośredniego, jak i awaryjnego zasilania. To produkt typu dual use, więc będzie przeznaczony dla sektora związanego z obronnością, ale znajdzie też zastosowanie cywilne.

Pomysł na nową linię biznesową spodobał się inwestorom giełdowym. Kurs chojnickiej firmy rósł w czwartek momentami nawet o ponad 7 proc.

Zremb przygotował konstrukcję kontenera, a partner wyposaży go w ogniwa paliwowe oraz osprzęt produkowany przez japońskiego producenta działającego na rynku globalnym

- Stawiamy na wysoką jakość, z najwyższej półki - podkreśla prezes Zrembu.

Wartość otrzymanego zamówienia to 188,7 tys. zł brutto, ale to dopiero początek, zapewnia szef giełdowej firmy.

- Jest to nowy projekt w nowym sektorze, w którym spółka dotychczas nie uczestniczyła, ale perspektywy są bardzo obiecujące - zapewnia Krzysztof Kosiorek-Sobolewski.

Kontener przejdzie teraz testy i proces certyfikacji. Ile to potrwa?

- Trudno powiedzieć, to skomplikowany proces - mówi prezes.

Ciekawostką techniczną jest fakt, iż prototyp będzie testowany w specjalnej wojskowej komorze klimatycznej znajdującej się w Starej Unii w temperaturze minus 32 stopnie Celsjusza. Testy będą trwały kilka miesięcy i odwzorowywały rzeczywiste warunki pracy podczas normalnego wojskowego użytkowania (wibracje, przeciążenia, upadek, mocowanie ładunku, symulacja wypadku samochodowego).

Jeśli testy pójdą pozytywnie, to ruszy produkcja na większą skalę. Łączna wartość całego projektu może się mieścić w przedziale od 9 do 18 mln zł brutto, ale to tylko orientacyjne kwoty. Prezes liczy, że to będą naprawdę spore zamówienia. Aktualnie Zremb produkuje kontenery w krótkich seriach, często po kilka sztuk - kilkanaście to już jest dużo. Jest szansa, że kontenery wodorowe będą produkcją seryjną liczoną w dziesiątkach sztuk, co  optymalizuje koszty. Można tu już mówić o automatyzacji procesów. 

29,8 mln zł

Takie były przychody Zrembu w trzech kwartałach 2025 r.

Przejęcie na horyzoncie

Prezes firmy wycenianej na giełdzie na 132 mln zł z optymizmem patrzy na 2026 r. Tym bardziej, że w sierpniu spółka podpisała duży kontrakt realizowany w ramach konsorcjum z Polskim Holdingiem Rozwoju.
- Dotyczy platform dla wojska. Europejskie armie idą w kierunku mobilności, bo chcą mieć możliwość szybkiego reagowania na różne wydarzenia. Platformy to ciekawy projekt, ale to bardzo skomplikowany produkt. Liczba norm jaka musi być przez nie spełniona, w kontekście używania przez wojsko, jest ogromna. Dochodzi do tego transport lotniczy. Dlatego pracy przy tym projekcie jest bardzo dużo na etapach wzajemnych uzgodnień projektowych i testów prototypów. Za to  w drugim półroczu, kiedy ruszy właściwa produkcja, platformy powinny już generować przepływy finansowe - wyjaśnia główny udziałowiec Zrembu.
Prezes jest spokojny, że ten rok przyniesie wzrost przychodów i to liczony w dziesiątkach procent. Po trzech kwartałach ub.r. sprzedaż spółki wynosiła ok. 30 mln zł, niemal tyle samo co rok wcześniej. Trudniej coś przewidywać w zakresie zysków. Uruchomienie serii produkcyjnych i związana z tym automatyzacja przyniesie bowiem oszczędności, ale też wymaga sporych inwestycji m.in. w roboty spawalnicze. 
Zremb intensywnie myśli też o zwiększeniu mocy produkcyjnych.

- Jest to konieczne dla rozwoju firmy. Trwają rozmowy w kwestii zaangażowania kapitałowego w inne podmioty.  Jeden temat jest mocno zaawansowany - mówi prezes.

Możesz zainteresować się również: