Gdańska spółka chwali się świetnymi wynikami i snuje plany o przejęciach oraz rozszerzeniu eksportu.
Specjalizujący się w branży systemów zabezpieczeń przeciwpożarowych Mercor dobrze rozpoczął rok. Po pierwszych trzech miesiącach roku zysk netto wzrósł aż o 91,4 proc. — do 13,9 mln zł, a przychody zwiększyły się o 29,9 proc. — do 107,3 mln zł. Zysk operacyjny wyniósł 20,5 mln zł wobec 10,1 mln zł r/r.
— Jestem zadowolony z wyników, zwłaszcza że jest to kolejny dobry kwartał dla firmy. Poprawiamy płynność finansową, odzyskując pieniądze zamrożone w nieruchomościach — mówi Krzysztof Krempeć, prezes Mercoru.
Faktycznie spółka zarobiła głównie na sprzedaży zakładu produkcyjnego w Cieplewie koło Gdańska. Po publikacji wyników kurs gdańskiej spółki wystrzelił, dając Mercorowi pozycję lidera wzrostów na środowej sesji. Maksymalnie za akcje płacono 30,78 zł, a na zamknięciu 27,79 zł, po 6,9-procentowym wzroście.
Prezes jest przekonany, że wie, jak przeprowadzić firmę przez czas kryzysu.
— Rozwój sytuacji na rynku jest trudny do przewidzenia, dlatego opracowaliśmy kilka scenariuszy. Jeżeli realny okaże się wariant uwzględniający spadki sprzedaży, to wzmocnimy nacisk na już realizowane programy oszczędnościowe, których celem jest osiągnięcie zakładanych zysków — dodaje Krzysztof Krempeć.
Oszczędności to np. likwidacja przedstawicielstwa w Moskwie czy koncentracja produkcji.
Nadzieje spółka wiąże m.in. z rozwojem z eksportu.
— Poprawia się eksport do Rosji. Wzrosty zamówień odnotowujemy też na Słowacji, we Francji i w Niemczech. Trochę gorzej jest w Hiszpanii i Czechach — przyznaje szef spółki.
Mercor planuje akwizycję spółki z branży na Zachodzie. Najwcześniej jednak decyzje zapadną w IV kw. 2009 r.
— Nie kupimy spółek do restrukturyzacji, lecz o dobrej kondycji. Przejęcia sfinansujemy z pieniędzy własnych — mówi Krzysztof Krempeć.