Szwedzki rząd nie bał się, że zwolnienie inwestorów z części podatków pomniejszy dochody budżetu.
„PB”: Dlaczego w Szwecji wprowadzono zwolnienie dochodów ze sprzedaży akcji i udziałów od podatku dochodowego od spółek?
Staffan Estberg, partner Ernst & Young w dziale międzynarodowego prawa podatkowego w Sztokholmie: Przed jego wprowadzeniem wolne od podatku były otrzymywane dywidendy. Można więc było najpierw wypłacić dywidendę ze spółki — zwolnioną od podatku dochodowego — a potem sprzedać ją za niższą cenę.
Po wprowadzeniu zwolnienia podatkowego dla zysków ze sprzedaży udziałów, stała się ona prostsza.
Podstawową zasadą jest, aby dochód, tak długo, jak pozostaje w sektorze korporacyjnym, był opodatkowany tylko raz.
Czy rząd nie obawiał się, że wprowadzenie zwolnienia obniży przychody budżetu?
— Dochody ze sprzedaży udziałów i akcji nie są teraz opodatkowane w szwedzkich spółkach. Jednak straty z takich transakcji również nie pomniejszają podstawy opodatkowania.
W przeszłości duże szwedzkie spółki, które osiągały dochody ze sprzedaży udziałów i akcji, mogły stosować metody planowania podatkowego redukujące obciążenie. Tylko duże firmy stać było jednak na usługi doradców podatkowych, którzy mogli zaproponować takie metody.
Teraz podatku nie będą płacić duże — jak w przeszłości — oraz małe firmy. Z tego względu ubytek dochodów budżetowych nie będzie znaczący.
Czy takie zwolnienie nie jest okazją do popełniania nadużyć?
— Warunkiem stosowania zwolnienia jest, aby spółka, której udziały czy akcje są sprzedawane, płaciła podatek dochodowy szwedzki albo podobny do niego. Ma to zapobiegać nadużyciom.