Zyskuje telekomunikacja
Bez inwestycji międzynarodowych graczy zabrakłoby w naszym kraju kapitałów na rozwój telekomunikacji.
Polski rynek telefonii stacjonarnej jest infrastrukturalnie zacofany. Rewolucja dokonuje się tymczasem w segmencie telefonii komórkowej.
— W 1996 roku szacowaliśmy, że na koniec 2000 roku będzie w Polsce 1 mln telefonów komórkowych. Tymczasem w samej tylko sieci Era było ich niemal 3 mln — mówi Bogusław Kułakowski, prezes Polskiej Telefonii Cyfrowej.
W przyszłym roku liczba telefonów komórkowych przekroczy liczbę aparatów stacjonarnych.
Rozwój telefonii komórkowej możliwy był w Polsce dzięki globalizacji. Stała się ona prawdziwą lokomotywą naszej gospodarki.
— Operatorzy telefonii komórkowej zatrudniaja łącznie 6 tys. osób, a stworzyli dodatkowo 100 tys. miejsc pracy — twierdzi szef Ery.