1 mln zł za tragedię Optimusa

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2014-08-04 00:00

Z żądanych ponad 36 mln zł odszkodowania za zniszczenie przez skarbówkę Optimusa sąd przyznał firmie CD Projekt tylko 1 mln zł.

Aż 8 lat potrzebował Sąd Okręgowy w Krakowie na ocenę działań organów skarbowych przeciwko firmie Romana Kluski i ustalenie poniesionych przez nią strat. W piątek zapadł wyrok — korzystny dla skarbu państwa. Sędziowie uznali, że CD Projektowi, następcy prawnemu Optimusa, należy się 1 mln zł rekompensaty. Spółka domagała się 36 mln zł. Wyrok cieszy Prokuratorię Generalną (PG), reprezentującą w sprawie skarb państwa.

FOT. MW
FOT. MW
None
None

— To był żmudny i długotrwały proces . Cieszymy się, że w dużej części sąd podzielił nasze zarzuty pod adresem powództwa — mówi Piotr Kaczorkiewicz, starszy radca PG. W CD Projekcie, co zrozumiałe, brak entuzjazmu.

— Wyrok nie jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. Pozytywne dla nas jest jednak to, że sąd uznał nasze roszczenie za zasadne. Wysokość przyznanego odszkodowania nie uwzględnia korzyści utraconych przez Optimusa, ponieważ sąd stwierdził, że zawarta w pozwie kalkulacja jest hipotetyczna. Decyzję o zaskarżeniu wyroku podejmiemy, gdy zapoznamy się z pisemnym uzasadnieniem — mówi Piotr Nielubowicz, wiceprezes CD Projektu.

Wyrok komentuje Roman Kluska. — Z tą sprawą nie mam nic wspólnego, ale — moim zdaniem — smutne jest to, że państwo, które z premedytacją wyrządziło Optimusowi ogromne szkody, teraz przyznaje tak symboliczne odszkodowanie — mówi Roman Kluska.

Piątkowy wyrok oznacza, że skarbówka miała nosa, nie zgadzając się na polubowne zakończenie sporu. Po zamknięciu postępowania dowodowego sąd zaproponował stronom zawarcie ugody i dał im czas na rozpoczęcie rokowań do 21 lipca. CD Projekt nie miał oporów i był gotowy usiąść do stołu. PG nie dostała od organów skarbowych zgody na negocjacje. Pod koniec lat 90. nowosądecki Optimus wyprodukowane przez siebie komputery eksportował na Słowację, by następnie importować je dla krajowych szkół. Dzięki temu były znacznie tańsze, ponieważ w tamtym czasie obowiązywały przepisy dyskryminujące polskich producentów 22-procentowym podatkiem, przy zerowej stawce na importowane.

Do Optimusa weszły kontrole. Organa skarbowe zarzuciły firmie Romana Kluski omijanie prawa podatkowego i wielomilionowe wyłudzenia zwrotu VAT. Łączne zaległości podatkowe firmy wyliczono na 18,5 mln zł. O godz. 6 rano funkcjonariusze CBŚ wyciągnęli Romana Kluskę z łóżka i aresztowali. Wojsko przejęło jego dwa terenowe samochody. W 2003 r. NSA oczyścił Optimusa z wszelkich zarzutów.

Wycofała się z nich także prokuratura. Niestety było już za późno. Firma straciła rynek i wypadła z gry. Została przejęta przez CD Projekt, który postanowił walczyć w sądzie o odszkodowanie za zniszczenie byłego lidera branży IT przez fiskusa.