150 spółek na sprzedaż

Mira Wszelaka
06-01-2005, 00:00

Do końca 2005 r. rząd chce sprywatyzować 150 spółek. Projekt jest niechętnie przyjmowany przez partie opozycyjne.

Jacek Socha, minister skarbu, przedstawił wczoraj posłom sejmowej komisji skarbu listę 150 spółek, które mają być sprywatyzowane w tym roku. Jako pierwsze w kolejce znalazło się PZU. Zdaniem ministra, prywatyzacja mogłaby się rozpocząć podpisaniem nowej umowy z Eureko, która jest w ostatniej fazie przygotowań, a która równocześnie mogłaby być zamknięciem sprawy arbitrażowej. Następne na liście znalazły się Enea, Polmos Białystok, PGNiG, Ruch, Lotos, Elektrownia Kozienice, Ciech, Zelmer, Impexmetal i być może GPW.

— Nie wyobrażam sobie, by w czasie kampanii wyborczej i samych wyborów miałaby być prywatyzowana tak duża liczba zakładów, a zwłaszcza sektor energetyczny i PZU — mówi Kazimierz Marcinkiewicz, poseł PiS oraz przewodniczący komisji.

Jego zdaniem, brakuje też informacji o tym, co powinno pozostać i w jakim zakresie w rękach skarbu państwa.

Niemal wszyscy posłowie opozycji krytykowali projekt resortu skarbu. Niepokoił ich trend do prywatyzacji sektora energetycznego. Zwracali uwagę na to, że jest ona prowadzona pod pręgierzem potrzeby dochodów. Niektórzy wręcz sugerowali, że rząd premiera Belki powstał po to, by jak najwięcej sprzedać.

— Jeśli popatrzymy na efektywność nadzoru prywatnego i państwowego, to w interesie zarówno pracowników, jak i obywateli jest prywatyzacja — kontrował Jacek Socha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 150 spółek na sprzedaż