Afera z bitcoinem w Polsce?

WST, coindesk.com
opublikowano: 14-07-2013, 11:03

Klienci platform bitcoinowych mają poważne problemy. Ich przyczyną są zarówno hakerzy włamujący się na strony serwisów, jak i będące skutkiem ich ataków zamykanie kolejnych serwisów i kłopoty z odzyskaniem środków.

Po trwającym 91 dni dochodzeniu  związanym z roszczeniami, serwis Instawallet zamknął oficjalnie 11 lipca ten proces.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Był on rezultatem bezterminowego wstrzymania działalności przez serwis zajmujący się przechowywaniem portfeli online związanych z rynkiem bitcoin. Decyzja podyktowana została hakerskim atakiem

Portfel waluty bitcoin powstał w kwietniu 2011 roku i został zaprojektowany, aby zaoferować szybką alternatywę dla innych dostępnych portfeli. Jego charakterystyczną cechą była ogromna anonimowość, nie trzeba było niczego podpisywać, generowało się jedynie tajny link, przez który użytkownicy otrzymywali dostęp do portfela. De facto, to właśnie ta anonimowość, stała się wielką pokusą dla „włamywaczy”. Przejęte nielegalnie czyjeś środki można przetransferować w jednej chwili, takiego transferu nie można w żaden sposób cofnąć a posiadacz adresu odbierającego środki może łatwo ukryć swoją tożsamość. Jak się szacuje, w serwisie Instawallet istniały ponad 3 miliony portfeli.

Firma enigmatycznie stwierdziła, że intruzi naruszyli system zabezpieczeń witryny i uzyskali dostęp do wszystkich ukrytych linków. Użytkownicy zostali poinformowani, że posiadacze nie więcej niż 50 bitcoinów otrzymają zwrot środków, zaś ci, którzy mają „bogatsze portfele”  musieli złożyć formularz zgłoszenia w celu odzyskania funduszy. Instawallet obecnie weryfikuje ostateczną „listę płatności”. 19 lipca ma zacząć się wypłata środków dla wszystkich zaakceptowanych wniosków. Po kolejnych trzech miesiącach firma ma dokonywać cotygodniowe wypłaty w przypadku roszczeń, które zostały przyjęte w ostatnich tygodniach. 

Problemy ze zwrotem środków mają też klienci Bitcoin (BTC-24). W przypadku tego serwisu pod koniec kwietnia polskie i niemieckie konta bankowe zostały zamknięte w wyniku włamania, podejrzeń o nadużycia finansowe i wykorzystywanie rachunków do celów niezgodnych z prawem. O ile jednak pod koniec maja niemieckie konta ponownie zostały uruchomione, o tyle polska prokuratura potrzebuje na to więcej czasu. Prokuratura domaga się by wpierw zostały w pełni zidentyfikowane rachunki, które wzbudziły podejrzenia śledczych.

Zgodnie z ostatnim oświadczeniem Röhl, DEHM & Partner, wszyscy klienci uprawnieni do uzyskania środków z powrotem z niemieckiego banku powinni otrzymać potwierdzenie w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, coindesk.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy