Akcje zyskały 12 proc.

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 11-10-2006, 00:00

Słowacka spółka będzie przejmowała firmy w Czechach. Szans poszuka nawet w Niemczech.

Debiut pierwszej spółki ze Słowacji na GPW był bardzo udany. Inwestorzy nie mieli obaw przed kupowaniem akcji Asseco Slovakia, tak jak jeszcze niedawno ukraińskiej Astarty. Przedstawiciele spółki zależnej Asseco Poland zapewniają, że ten optymizm jest uzasadniony. Najpóźniej na początku przyszłego roku grupa powiększy się o cztery spółki z Czech i Słowacji.

Spore przebicie

Na ten cel słowacka spółka zebrała z emisji blisko 80 mln zł.

— GPW i Asseco mają ambicje międzynarodowe, więc ten mariaż powinien przynieść obopólne korzyści — mówi Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

W premierze największe korzyści odnieśli inwestorzy, którzy kupili akcje Asseco Slovakia w ofercie publicznej. Pierwsze transakcje zawierano po 280 zł, czyli z 12-procentowym przebiciem wobec ceny emisyjnej (250 zł). W trakcie sesji było jeszcze lepiej — kurs rósł nawet 24 proc.

— Sfinalizujemy przejęcia dwóch spółek na Słowacji i dwóch w Czechach pod koniec tego roku lub na początku 2007 — zapowiada Jacek Duch, przewodniczący rady dyrektorów grupy kapitałowej Asseco.

Mocna grupa

W ten sposób obok słowackiego ramienia grupy powstanie Asseco Czechy, które dodatkowo wzbogaci się o czeską firmę PVT, która już obecnie działa w grupie Prokomu.

— Myślę, że w tym celu Asseco Slovakia przeprowadzi emisję aportową skierowaną już do połączonych Asseco Polska i Softbanku. W ten sposób będziemy mieli ponownie 50 proc. akcji słowackiej firmy, gdyż w wyniku emisji nasz udział spadł do 41 proc. Dalsze plany to ekspansja na kolejne kraje: Węgry, Ukraina, a także Niemcy — mówi Adam Góral, prezes Asseco Polska.

Asseco Slovakia, zajmujący się produkcją oprogramowania i integracją systemów informatycznych, jest 22. debiutantem w tym roku i łącznie 270. spółką notowaną na GPW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu