Akcyjnym sprzyja hossa

Anna Borys
opublikowano: 14-05-2007, 00:00

GPW zapewnia najwyższe zyski. Na razie?

N a początku piątkowej sesji warszawska giełda ruszyła w dół za rynkami międzynaro- dowymi. Skończyło się na strachu. Wyprzedaż wywołały słabe dane makroekonomiczne w Stanach Zjednoczonych. Na rynku zrobiło się nerwowo, bo spadki w maju budzą szczególny niepokój inwestorów. Stara giełdowa prawda mówi „sell in May and go away” (sprzedaj w maju i uciekaj). Ale to nie musi oznaczać, że zyski funduszy inwestycyjnych zaraz stopnieją. Korekta może być szansą dla zarządzających, by uzupełnić portfele o tańsze walory. Potwierdzają to także spadki w 2006 r. Mimo majowo-czerwcowej korekty fundusze akcji krajowych w rok zarobiły nawet 80 proc. Podobnie było, gdy indeksy osunęły się na przełomie lutego i marca tego roku. Tąpnięcie nie przeszkodziło funduszom akcji krajowych zarobić w tym roku nawet 30 proc.

Czwarty miesiąc rankingu funduszy inwestycyjnych potwierdził, że klienci funduszy działających na GPW zarobili najwięcej. Znakomite wyniki to przede wszystkim zasługa dynamicznie rozwijających się spółek z GPW. Korzystają one z dobrej koniunktury gospodarczej. Nie bez znaczenia jest także decyzja o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji EURO 2012. Po tej wiadomości kursy spółek sektora budowlanego ruszyły w górę. To był kluczowy czynnik sukcesu kwietniowych liderów.

Najlepszy w kwietniu okazał się Fortis Akcji, który wypracował stopę zwrotu 13,26 proc. To jednak nie wystarczyło, by wyjść na pierwsze miejsce w rankingu „PB” w kategorii akcji krajowych. Liderem nadal jest PKO/CS Akcji Małych i Średnich Spó-łek zarządzany przez Tomasza Adamusa. Wartość jego jednostki inwestycyjnej wzrosła o 9,2 proc. Średnia stopa zwrotu w tej kategorii wyniosła 5,897 proc. Wzrost wartości jednostki inwestycyjnej wahał się od 13,26 proc. do 1,84 proc. Kluczem do sukcesu była selekcja spó- łek. Warto podkreślić też, że w marcu fundusze działające na warszawskim rynku akcji wypracowały średni wynik 10 proc., czyli dwukrotnie wyższy. Jest to związane właśnie z korektą z przełomu lutego i marca. To potwierdza, że spadki korzystnie wpłynęły na późniejsze wyniki funduszy akcji krajowych.

Inaczej wygląda sytuacja na zagranicznych rynkach akcji. Tu kluczowy wpływ na wynik ma rynek, na którym działa fundusz. Najlepiej wypadły te związane z Europą Środkowo-Wschodnią. Liderem wzrostów w kwietniu był PKO/CS Akcji Nowa Europa z wynikiem 4,79 proc., także zarządzany przez Tomasza Adamusa. Wzrost wartości jednostki inwestycyjnej funduszy innych regionów wschodzących wynosił kilkanaście punktów bazowych. Jest to związane z ograniczonym napływem kapitału międzynarodowych funduszy na te parkiety. Na nasz rynek nie ma to większego wpływu, bo fundusze są mocno zasilane pieniędzmi polskich klientów. Najgorzej radziły sobie produkty działające na rynkach rozwiniętych. Stawkę zamyka PKO/CS Małych i Średnich Spółek Japońskich, zarządzany przez Michała Woźniaka. Osiągnął wynik 1,80 proc., ale na minusie. Średnia stopa zwrotu w tej kategorii wyniosła zaledwie 0,28 proc. W kategorii zrównoważone i mieszane w rankingu „PB” jest dwóch liderów. Na pierwszym miejscu uplasował się SKOK Aktywny Zmiennej Alokacji i Noble Fund Mieszany ze stopami zwrotu odpowiednio 4,81 proc. i 4,72 proc. Średni wynik w tej kategorii to 2,40 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu