Zgodnie z najnowszymi sondażami Bank Japonii utrzyma główną stopę procentową na obecnym poziomie 0,75 proc podczas najbliższego spotkania, które zaplanowano na 19 marca. Jednakże perspektywa długofalowa ulega wyraźnemu zaostrzeniu, ponieważ już 60 proc ekonomistów, spodziewa się wzrostu stopy referencyjnej do poziomu 1,00 proc przed końcem czerwca. Jest to zauważalny wzrost w porównaniu z lutowym badaniem, w którym taką prognozę stawiało 58 proc respondentów. Wśród ekspertów precyzujących termin kolejnego ruchu, 32 proc wskazuje właśnie czerwiec, podczas gdy 30 proc typuje lipiec, a 27 proc liczy na zmianę już w kwietniu.
Geopolityka i słaby jen jako katalizatory podwyżek
Kluczowym czynnikiem wpływającym na japońską strategię monetarną jest wojna z udziałem USA, Izraela i Iranu, która wygenerowała globalne obawy o stabilność cen energii. Dla Japonii, która jest silnie uzależniona od dostaw ropy naftowej z regionu Bliskiego Wschodu, gwałtowny wzrost cen surowców stanowi bezpośrednie zagrożenie dla stabilności gospodarczej. Sytuację pogarsza słabość krajowej waluty, gdyż od wybuchu konfliktu jen stracił około 1 proc względem dolara amerykańskiego, a w ujęciu ostatniego półrocza jego wartość spadła o ponad 6 proc.
Umiarkowane tempo podwyżki stawek
Mimo niemal pewnej podwyżki w najbliższych miesiącach, tempo dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w Japonii pozostanie wyjątkowo umiarkowane. Mediany prognoz wskazują, że kolejna korekta stóp do poziomu 1,25 proc nastąpi dopiero w I kwartale 2027, a na osiągnięcie pułapu 1,50 proc rynek będzie musiał poczekać aż do początku 2028. Eksperci zaznaczają, że obecne skoki cen surowców mogą nie mieć natychmiastowego przełożenia na inflację bazową, co pozwala bankowi centralnemu na pewną elastyczność.
