Analogowe problemy cyfrowych tachografów

opublikowano: 16-04-2019, 22:00

Na dwa miesiące przed wejściem w życie nowych regulacji tylko jeden producent jest w stanie wprowadzić na rynek nowe urządzenia

Niedawne spotkanie w ramach CORTE (The Confederation of Organisations in Road Transport Enforcement) ujawniło wiele wątpliwości związanych z wdrożeniem tachografów nowej generacji. Ich instalowanie w nowych fabrycznie pojazdach zaplanowano na połowę czerwca. Pozostałe samochody, zgodnie z pomysłem europosłów, powinny zostać wyposażone w inteligentne rejestratory do 2034 r.

Inteligentne tachografy to problem nie tylko dostawców tych urządzeń.
Nowe przepisy to także konieczność doposażenia warsztatów w odpowiedni sprzęt
do kontroli i kalibracji nowych rejestratorów. Warsztat, zanim uzyska
tachograf, zobowiązany jest do przeszkolenia kadry. Musi także przejść audyt i
akredytację urządzenia
Zobacz więcej

PROBLEM Z CZASEM:

Inteligentne tachografy to problem nie tylko dostawców tych urządzeń. Nowe przepisy to także konieczność doposażenia warsztatów w odpowiedni sprzęt do kontroli i kalibracji nowych rejestratorów. Warsztat, zanim uzyska tachograf, zobowiązany jest do przeszkolenia kadry. Musi także przejść audyt i akredytację urządzenia Fot. Bloomberg

Jeden dostawca

15 czerwca na rynek wchodzą tachografy nowej generacji, które charakteryzują się m.in. możliwością przeprowadzenia zdalnej kontroli, automatycznym rejestrowaniem położenia pojazdu na starcie i mecie podróży oraz co trzy godziny jazdy. Głównym zadaniem tzw. rejestratorów 4.0 jest zmniejszenie liczby przypadków manipulacji zapisem urządzenia, z czym już od dłuższego czasu walczą służby kontrolne w całej Europie. Okazuje się jednak, że temat tych inteligentnych systemów budzi wiele wątpliwości nie tylko wśród przewoźników, ale też producentów i dostawców IT dla transportu, europosłów i ekspertów rynku TSL w Polsce.

— Przedstawiciele krajów Wspólnoty zwracają uwagę, że na drodze wdrożenia nowych urządzeń napotykają problemy związane z ich certyfikacją, akredytacją punktów serwisowych i z wydawaniem kart warsztatowych. Stan wdrożenia nowych inteligentnych systemów rejestrujących czas pracy kierowców zawodowych nie napawa optymizmem. Problemy są widoczne na drodze legislacyjnej, ale wyraźnie wskazuje się też na trudności techniczne, bo urządzenie czwartej generacji to kombinacja dotychczasowego tachografu z nowymi funkcjonalnościami — mówi Jakub Ordon, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK).

Karty kierowcy, przedsiębiorstwa i kontrolne wydane do starszych wersji rejestratorów zgodnie z założeniami będą współpracowały z nowymi urządzeniami. Wykorzystywane do tej pory karty warsztatowe jako jedyne nie są kompatybilne z urządzeniami nowego typu. Co to oznacza? Tak zwane inteligentne tacho może wejść do użytku tylko po kalibracji w serwisach. Placówki upoważnione do przeprowadzania takich prac muszą dysponować kartami warsztatowymiwydanymi specjalnie do tej wersji urządzenia. Tymczasem, np. w Szwecji, na terenie której znajduje się 285 podmiotów zajmujących się instalacją, kontrolą i kalibracją tachografów, wydano do tej pory zaledwie jedną kartę warsztatową.

— To pokazuje skalę problemu. A ten tkwi w konieczności doposażenia warsztatów w odpowiedni sprzęt do kontroli i kalibracji nowych rejestratorów. Warsztat, zanim uzyska kartę, zobowiązany jest do przeszkolenia kadry. Musi przejść także audyt i akredytację stosownego urządzenia, co generuje dodatkowe koszty — zauważa Jakub Ordon.

I dodaje, że według ostrożnych szacunków jednego z producentów inteligentnych tachografów do czerwca około 50 proc. warsztatów w Niemczech będzie posiadało odpowiednie urządzenia potrzebne do kalibracji tachografów, jednak nie wiadomo, czy będą one wyposażone w karty warsztatowe, które są… niezbędne.

Bez przesunięcia

Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) zwraca także uwagę na problem uczciwej konkurencji i funkcjonowania jednolitych zasad dla wszystkich przewoźników na rynku europejskim. Przewoźnicy spoza UE, wykonując przewozy w ramach umowy AETR, nie będą zobligowani do posiadania inteligentnych tachografów.

— Taka sytuacja spowoduje wzrost przewagi rynkowej firm transportowych zza wschodniej granicy, które będą mogły realizować frachty przy wykorzystaniu nowego taboru z tachografami starszej generacji — zauważa Jakub Ordon.

Piotr Żółty z Inelo zwraca uwagę, że Holandia domaga się 6-miesięcznego przesunięcia daty wprowadzenia smart tachografów, a jedynym krajem, który wykazał swoje przygotowanie do ich wdrożenia, jest Wielka Brytania.

— Jednak jeśli dojdzie do tzw. twardego brexitu, czego wciąż nie możemy wykluczyć, to sytuacja Brytyjczyków łudząco będzie przypominać położenie krajów trzecich. Co za tym idzie — urządzenia nowej generacji nie będą wobec nich wymagane na terenie UE — komentuje Piotr Żółty.

Mimo problemów i opóźnień obecnie nie mówi się o przesunięciu daty wprowadzenia nowych tachografów. Eksperci ostrożnie przyglądają się procesom przygotowującym do wdrażania inteligentnych urządzeń na terenie UE. Warto podkreślić, że kwestie te dotyczą tylko nowych ciężarówek, gdyż zgodnie z rozporządzeniem 165/2014 pozostałe pojazdy ciężarowe mają zostać wyposażone w tachografy 4.0. do 2034 r., czyli mają na to aż 15 lat. Natomiast sposób, w jaki Bruksela rozwiąże problem, gdy na niespełna trzy miesiące przed datą wejścia w życie nowej ustawy tylko jeden europejski producent jest gotowy, by wprowadzić na rynek nowe urządzenie, wciąż pozostaje tajemnicą. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy