Do Perły Beskidów prowadzi popularna „jedynka”, a Górny Śląsk jest regionem najlepiej skomunikowanym z resztą kraju — to atuty wyjątkowe w porównaniu z innymi rodzimymi górskimi kurortami. Ten obraz trochę psuje słabe połączenie kolejowe — poza sezonem pociągi z głębi kraju dojeżdżają tylko do Katowic, ostatni, 90-kilometrowy odcinek można pokonać koleją regionalną, co zajmuje 2,5 godziny.

Wisłę odwiedzają chętnie nie tylko Polacy. Można tu spotkać Niemców, Rosjan i Ukraińców. Największą popularnością cieszy się, podobnie jak i inne miejscowości górskie, zimą, ale turystów nie brakuje również w innych porach roku. Wszystko to sprawia, że powstają kolejne hotele i apartamenty na wynajem. W okresie ferii zimowych gros turystów to rodziny z dziećmi, a wiosna i jesień są zdominowane przez aktywnych seniorów i studentów. Przez cały rok przyjeżdżają tu też nowożeńcy oraz pary szukające miejsc odpowiednich na romantyczny weekend. Na dłuższy okres, czyli miesiąc i dłużej, apartamenty wynajmują przedstawiciele wolnych zawodów, np. scenarzyści i pisarze.
Dla piechurów i narciarzy
Wisła cieszy się sporym powodzeniem wśród amatorów przemierzania szlaków turystycznych — w okolicy są ich dziesiątki kilometrów. Przez najwyższe szczyty górskie prowadzi Główny Szlak Beskidzki. Pokonanie go wymaga niezłej kondycji — marsz zajmuje około 9 godzin. Atakują go jednak nie tylko piechurzy, którzy napawają się widokami z grzbietów górskich, ale również rowerzyści. Dla tych, którzy jeszcze nie opanowali techniki jazdy w górach, utworzono czerwony szlak rowerowy.
Nie brakuje również warunków do uprawiania innych sportów. Jest tu Ośrodek Sportowy PZSN „Start” ze stadionem i halami sportowymi, baseny odkryte i kryte, korty tenisowe, boiska, siłownie, fitness kluby, gabinety odnowy biologicznej i Park wodny Tropikana w Hotelu Gołębiewski. Nie będą się nudzili nawet kibice sportowi — w Wiśle są aż trzy skocznie narciarskie. Zwolennicy bardziej stacjonarnego trybu życia mają natomiast do dyspozycji bogate zaplecze gastronomiczne od karczm góralskich po luksusowe restauracje hotelowe.
Zimy w Wiśle też zachwalać nie trzeba. W jej rejonie jest 20 wyciągów i kilkanaście tras zjazdowych — raj dla narciarzy i snowboardzistów. Nie trzeba nawet przywozić własnego sprzętu. Można skorzystać z wypożyczalni, w których są narty, deski, rowery i quady.
Inwestycja z zyskiem
W Wiśle nie brakuje chętnych na kupno apartamentów, choć zyski z nich są mniejsze niż w Zakopanem czy Szklarskiej Porębie.
— Poza sezonem Wisła charakteryzuje się wysoką liczbą przyjazdów krótkoterminowych, w tym weekendowych — mniej jest przyjazdów długoterminowych, powyżej pięciu dni. Obłożenie jest więc mniejsze niż w innych miejscowościach wypoczynkowych — tłumaczy Tatiana Kałużniacka z Sun & Snow. Z tych powodów sprawdzi się nawet apartamenty jednopokojowy — idealny na krótki wypoczynek, większych lokali z oddzielnymi sypialniami poszukują jedynie osoby przyjeżdżające na dłuższy pobyt.
W Wiśle również można kupić apartament przeznaczone na wynajem. Apartamenty Tęczowe Wzgórza gwarantują 1,5 tys. zł przychodu miesięcznie przez 3 lata. Trzeba się jednak liczyć również z kosztami. Koszty utrzymania części wspólnych pokoi do końca 2013 r. wynoszą 3,5 zł za mkw. Zarządzający nieruchomością pobiera również zaliczki na kosztyutrzymania lokalu: za energię 2,5 zł za mkw. za doprowadzenie 5 m sześc. wody — 4,58 zł za mkw., a za odprowadzenie takiej samej ilości ścieków 6,3 zł za mkw. Oznacza to, że czynsz za 40-metrowe mieszkanie wraz z zaliczkami będzie wynosił 294,40 zł. W Tęczowych Apartamentach lokal o powierzchni 29,24 mkw. z balkonem o powierzchni 9,42 mkw. kosztuje z dopłatą za pełne wykończenie 243 tys. zł, a 45-metrowy 386 tys. zł.