APN Promise - spółka z NewConnect z niemal 1,4 mld zł przychodów

Grzegorz SuteniecGrzegorz Suteniec
opublikowano: 2026-02-17 12:17

W ubiegłym roku APN Promise zwiększył sprzedaż o 40 proc., głównie dzięki dużym kontraktom i przyspieszeniu ekspansji zagranicznej. Koszty i rezerwa na należności położyły się jednak cieniem na wynikach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- dlaczego rekordowe przychody APN Promise nie przełożyły się na zysk netto w ubiegłym roku

- jak nowa strategia Microsoftu może uczynić APN Promise największym graczem w regionie EMEA

- jakie wyzwania związane z ekspansją zagraniczną wpłynęły na wyniki spółki

- w jaki sposób spółka zamierza poprawić rentowność

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Notowany na NewConnect APN Promise, największy dystrybutor i jeden z największych partnerów Microsoftu w Polsce, miał rekordowy 2025 r. Spółka zwiększyła przychody o 40 proc. do rekordowej kwoty 1,37 mld zł. Wzrost to pokłosie m.in. ekspansji zagranicznej. W ubiegłym roku sprzedaż poza Polskę odpowiadała za ponad jedną trzecią obrotu, podczas gdy w 2024 r. było to jedynie 14 proc.

Obecność na 35 rynkach

- Zgodnie z naszą strategią pracujemy intensywnie nad skalowaniem organizacji, co już w tej chwili przynosi nam znaczące wzrosty przychodów. Obsługujemy też kilka bardzo dużych kontraktów. Realizujemy m.in. umowę ramową dla czeskiego sektora publicznego, której całkowity budżet wynosi 2,4 mld zł ,i wartą ponad 660 mln zł trzyletnią umowę z Grupą Orlen. W grudniu 2025 r. podpisaliśmy jako jeden z czterech wybranych dostawców licencji MS umowę ramową z Centrum Zakupów dla Sądownictwa z budżetem 720 mln zł. Takie zlecenia budują nasz backlog i stabilizują przychody, ale też generują zwiększone koszty rozwoju - mówi Piotr Paszczyk, prezes i główny akcjonariusz APN Promise.

W ostatnich latach APN Promise wszedł organicznie lub poprzez przejęcia do kilkunastu krajów europejskich i azjatyckich. Ostatnie przejęcie zrealizował na Węgrzech, prowadzi też rozmowy dotyczące akwizycji na Bałkanach. Spółki zagraniczne grupy obsługują obecnie 35 rynków i mają sieć niemal 800 lokalnych partnerów.

Ekspansja kosztuje i psuje wyniki

Zwiększone koszty rozwoju miały negatywny wpływ na ubiegłoroczny wynik.

- Zgodnie z naszymi założeniami nowe spółki powinny zacząć na siebie zarabiać w ciągu sześciu miesięcy. Oczywiście nie zawsze konieczna jest fizyczna obecność w danym kraju – staramy się tak zoptymalizować struktury zagraniczne, aby były wydajne i nie tworzyły niepotrzebnych kosztów. Plany dalszej ekspansji są dla nas obecnie kluczowe, niezbędne, aby wykorzystać szansę rynkową, którą wykreowała nowa polityka Microsoftu wobec dystrybutorów – tłumaczy prezes.

Grupa zakończyła ubiegły rok z 1,9 mln zł straty netto w porównaniu do 15 mln zł zysku w 2024 r. Oczyszczona EBITDA APN wyniosła w 2025 r. 9,9 mln zł wobec 12,1 mln zł w tym samym czasie przed rokiem. Poza kosztami ekspansji wynik został obciążony 5 mln zł rezerwy na należności od jednego z klientów.

Lokalny lider współpracy z Microsoftem

Szanse na dynamiczny wzrost przychodów firma widzi m.in. w tym, że Microsoft rezygnuje z partnerów generujących niewielkie przychody, czym mobilizuje większe firmy do konsolidacji rynków regionalnych.

- Jako lokalny lider w ciągu najbliższych lat możemy w ten sposób skokowo zwiększyć przychody i stać się największym graczem w regionie EMEA [Europa, Bliski Wschód oraz Afryka - red.]. Jednocześnie będziemy chcieli rozwijać naszą platformę SaaS oraz sprawnie wykorzystać efekt skali i znacząco poprawić rentowność - zapowiada Piotr Paszczyk.

Możesz zainteresować się również: