Apple zaszkodziło giełdowym telemedykom

Kurs Medicalgorithmics zanurkował po ogłoszeniu, że nowy zegarek Apple będzie miał funkcje zbliżone do polskiego urządzenia.

Było źle, a zrobiło się jeszcze gorzej. Kurs giełdowej spółki telemedycznej Medicalgorithmics w czwartek 13 września spadał o ponad 10 proc., do najniższego poziomu od połowy 2012 r. Akcje spółki są już o 75 proc. tańsze niż na początku tego roku.

Medicalgorithmics w ostatnich miesiącach traciło w oczach inwestorów ze względu m.in. na gorsze od oczekiwań wyniki oraz słabe tempo ekspansji na rynkach zagranicznych poza USA i wprowadzania nowych produktów.

Czwartkowe nurkowanie może mieć jednak inne wytłumaczenie.

W środę wieczorem koncern Apple zaprezentował nowy model zegarka, w który wbudowano kilka rozwiązań telemedycznych. To m.in. czujniki i aplikacje, pozwalające na wykonanie badania EKG. Co więcej, rozwiązanie, zastosowane w aplikacji do EKG uzyskało już akceptację amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA).

— FDA blisko współpracowała z Apple przy rozwoju i testowaniu tych produktów, które mogą pomóc milionom osób w szybszym wykrywaniu kłopotów zdrowotnych — powiedział Scott Gottlieb, kierujący FDA.

Jaki związek mają poczynania amerykańskiego giganta z polską spółką? Fundamentem biznesu Medicalgorithmics jest urządzenie PocketECG, wprowadzone na rynek w 2009 r. Służy ono właśnie do mobilnego przeprowadzania badań EKG i diagnostyki arytmii. Niemal całość przychodów spółki pochodzi z rynku amerykańskiego, gdzie za badania, wykonane przez pacjentów przy pomocy urządzenia, płacą jej firmy ubezpieczeniowe. Na rynku amerykańskim funkcjonuje około 10 tys. urządzeń spółki, wobec nieco ponad 1 tys. na innych rynkach.

— Premiera nowego zegarka Apple z funkcją EKG na pewno w oczach inwestorów zaszkodziła Medicalgorithmics — to w końcu olbrzymi podmiot, który w dodatku uzyskał pozwolenie FDA, więc jego urządzenie jest traktowane jako wyrób medyczny, a nie tylko jako zwykły gadżet. Od dawna było jednak wiadomo, że Apple pracuje nad takim urządzeniem, a FDA wydała pozwolenie na monitor EKG jako akcesorium do Apple Watch już w listopadzie ubiegłego roku. News odbił się na czwartkowych notowaniach, ale o tym, na ile skuteczne i dokładne w realnych, profesjonalnych zastosowaniach medycznych okaże się urządzenie Apple dopiero się przekonamy. Medicalgorithmics niewątpliwie dostało jednak zadyszki i traci w ostatnim czasie dystans do obecnych już na rynku konkurentów — mówi Sylwia Jaśkiewicz, analityk DM BOŚ.

W czwartek po południu do nowego produktu Apple odniósł się prezes Medicalgorithmics. Ocenił on, że zegarki z funkcją

EKG to dla produktów jego spółki wsparcie, a nie konkurencja.

„Cieszę się, że powstało narzędzie, które może wyselekcjonować pacjentów z zaburzeniami rytmu serca, w tym z migotaniem przedsionków. Jeśli ta technologia zyska popularność, zwiększy to wolumen pacjentów na takie usługi jak nasza, czyli kompleksową diagnostykę arytmii. Raczej jest to jednak zła wiadomość dla innych dostawców narzędzi screeningowych EKG. (...) Aplikacja nie zastępuje profesjonalnych systemów diagnostycznych, takich jak system PocketECG. Aby móc rozpocząć leczenie, pacjent musi pójść na wizytę do lekarza, który przeprowadzi pogłębioną diagnostykę” — głosi oświadczenie Marka Dziubińskiego, przesłane PAP. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Apple zaszkodziło giełdowym telemedykom