Ariel ma nowe źródła dochodów

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-07-02 00:00

Ariel ma nowe źródła dochodów

Ariel znajduje się w trudnej sytuacji. Firma po 5 miesiącach 1999 roku wykazała stratę netto, która przekroczyła 0,67 mln zł (w takim samym okresie roku poprzedniego była ona ponad 6 razy mniejsza). Dodatkowo, podstawowa działalność spółki — produkcja obuwia — nadal jest nierentowna.

RADA nadzorcza firmy postanowiła podjąć środki zaradcze. Na swym ostatnim posiedzeniu odwołała ze stanowiska prezesa zarządu Krzysztofa Śledzińskiego. To już druga tegoroczna zmiana na najwyższym szczeblu w radomskiej firmie. Przypomnijmy, 19 kwietnia Krzysztof Śledziński zastąpił na tym stanowisku Józefa Jędrzejczyka, który zrezygnował z pełnionej funkcji ze względów osobistych. Odwołany prezes pracował w Arielu tylko 2,5 miesiąca. Organ nadzorczy zarzuca mu, że nie opracował właściwego programu naprawczego.

— DO KOŃCA maja odwołany prezes miał przedstawić program uzdrowienia sytuacji. Termin ten nie został jednak dotrzymany. Rada okres wydłużyła. Nowy plan praktycznie jednak nie powstał. Dotychczasowy prezes nie zaproponował bowiem nic nowego, co by dawało nadzieję na poprawę sytuacji spółki — poinformowała Marzena Skalska, zastępca przewodniczącego rady nadzorczej Ariela.

OBEJMUJĄC stanowisko, prezes Krzysztof Śledziński zastał trudną sytuację w firmie. Ariel po I kwartale 1999 roku był nierentowny. Strata na działalności operacyjnej przekroczyła 0,85 mln zł. Na poziomie wyniku netto zwiększyła się ona do prawie 0,92 mln zł. Od rozpoczęcia urzędowania prezesa do końca maja straty te zmniejszyły się odpowiednio do 0,7 oraz 0,67 mln zł. Mniejsze straty nie pozwoliły jednak zachować stanowiska. Kadencja prezesa upłynęła z dniem 1 lipca. Być może pewien wpływ miały tu także wyniki czerwcowe. To pozostaje jednak tylko w sferze domysłów. W przeciwieństwie do samej spółki, wyników czerwcowych rynek jeszcze nie zna. Szerokie grono inwestorów będzie miało dostęp do tej informacji w drugiej połowie lipca, kiedy to emitenci zaczną ostatnie już raportowanie miesięczne, ze względu na zmieniające się przepisy.

NOWYM prezesem Ariela mianowany został Mieczysław Jędrzejczyk, który pokieruje spółką jednoosobowo. Zna on realia, w jakich funkcjonuje firma. Od dawna jest jej dużym akcjonariuszem. Posiada około 360 tys. akcji spółki, które dają mu ponad 14-proc. udział w jej kapitale akcyjnym i zapewniają ponad 17,5 proc. ogólnej liczby głosów na WZA. Rada nadzorcza postawiła przed nim zasadnicze zadanie — postawienia firmy na nogi.

W TYM CELU spółka ma zamiar skupić swoją uwagę na 2 obszarach działalności, które przynoszą jej zyski. Są to wynajem oraz produkcja podeszew. Ariel posiada własny budynek w Warszawie i z jego wynajmu czerpie korzyści. Rentowne jest również wytwarzanie podeszew. Firma ma zamiar kupić dwie nowe maszyny, które pozwolą zwiększyć i usprawnić proces ich produkcji. Jak wyjaśnia Maria Skalska, inwestycja ta zostanie sfinalizowana ze środków własnych firmy, pochodzić będzie z zysków, które zakład ten przynosi.

OBA nowe źródła dochodów mają zrekompensować straty, jakie w dalszym ciągu przynosi główna działalność spółki — produkcja obuwia. Wpływ na taką sytuację ma nadal utrzymująca się bardzo trudna sytuacja zdecydowanej większości polskich producentów obuwia. Dopóki są szanse uzdrowienia, Ariel nie zamierza zaprzestawać tej działalności. Zmiany mające na celu poprawę sytuacji są w spółce wprowadzane. Obecnie skupiają się one na ograniczeniu kosztów. Ostatnio nowe pomysły przyszły również z zewnątrz.

— OSOBA nie związana dotąd z firmą przedstawiła radzie nadzorczej interesujący program. Na obecnym etapie przygotowań jest jeszcze za wcześnie, aby informować o jego szczegółach — wyjaśnia Marzena Skalska.

Możesz zainteresować się również: