Asseco boryka się z erozją portfela. Przez lata jego przychody były ustabilizowane dzięki długoletnim kontraktom z kluczowymi klientami. Jednak spółka zaczyna je tracić. W ubiegłym roku nie udało mu się zdobyć nowej umowy z PZU. W tym może stracić Agencję Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Lukę mogą wypełnić przychody z innych obszarów. Rzeszowska firma liczy przede wszystkim na telekomunikację i szeroko pojętą energetykę.
- W tych sektorach chcemy rosnąć szybciej niż rynek - mówi Paweł Piwowar, wiceprezes spółki.
Obecnie telekomunikacja, energetyka i firmy użyteczności publicznej generują około 200 mln zł przychodów rocznie w Polsce i około 200 mln EUR na poziomie całej grupy. Te wartości mają ostro pójść w górę.
- Będą one rosły szybciej niż inne obszary działalności firmy – dodaje Paweł Piwowar.
Wiceprezes liczy, że w ciągu dwóch-trzech lat spółce uda się podwoić przychody z sektora telekomunikacyjnego. To odważna deklaracja, jeśli weźmie się pod uwagę wysoki stopień zinformatyzowania telekomów. A przecież TP, która ma największy udział w portfelu telekomunikacyjnym rzeszowskiej firmy, zapowiedziała ostre cięcie kosztów. Wiceprezes Piwowar podkreśla, że Asseco może zaoferować niższe ceny niż inni dostawcy i może zdobyć mocną pozycję w prowadzonych już przetargach na konsolidację dostawców IT w TP. Rzeszowska spółka chciałby także zacząć bliżej współpracować z T-Mobile i Polkomtelem.
Asseco może mieć o wiele więcej do powiedzenia na rynku energetycznym. Jak twierdzi Cezary Wierzchołek, dyrektor rozwoju w pionie energetyka, gaz i przedsiębiorstwa w Asseco, spółka stworzyła pakiet oprogramowania dla klientów z tego segmentu i w jego sprzedaży upatruje szansy na podbój tego rynku.
- Nasz produkt daje możliwość wystawienia klientowi jednej faktury za wszystkie media i usługi, które są mu oferowane – mówi Cezary Wierzchołek.
Łączenie faktur i sprzedaż łączona mediów to nowy trend na rynku. W ostatnim kwartale PGNiG zaoferował klientom energię elektryczną, a Energa - gaz. W ten sposób można do rachunku za prąd dołączyć także np. usługi telekomunikacyjne i finansowe.
Wśród klientów Asseco są obecnie PGNiG, Tauron i RWE. Rzeszowska spółka liczy na zamówienia z PGE (w grudniu unieważniono przetarg na centralizacje systemu bilingowego) i Energi. Będzie chciała także do końca roku przygotować wielojęzyczną wersję rozwiązania dla energetyki i rozpocząć jego sprzedaż na rynkach zagranicznych.
- Liczymy na Bałkany. Firmy energetyczne z tego regionu mają duże potrzeby w obszarze IT. Nasza spółka Asseco South Eastern Europe ma kompetencje w obszarze energetyki i będzie mogła oferować nasz produkt – mówi Paweł Piwowar.
Konrad Księżopolski, analityk Banco Espirito ocenia, że Asseco ma szansę zwiększyć przychody w powyższych segmentach. Według niego, w telekomunikacji kluczowy będzie przetarg w TP.
- Atutem Asseco jest to, że może być tańsza od zagranicznej konkurencji, co w przypadku zamawiającego, który szuka oszczędności, jest istotne – mówi analityk.
Dodaje, że energetyka jest od kilku lat dla branży IT gorącym tematem. Jej głównym problemem są opóźniające i przeciągające się inwestycje. Jeśli przyśpieszą, Asseco – choćby z uwagi na swoją pozycję – będzie w tym partycypować.
Asseco uzupełnia luki
opublikowano: 2013-02-26 17:00
Telekomy i energetyka mają być nowym, szybko rosnącym źródłem przychodów rzeszowskiego giganta informatycznego.