Amerykański tani przewoźnik poinformował na swojej stronie internetowej, że nie jest w stanie prowadzić działalności. Gwoździem do trumny okazała się utrata kontraktu na loty czarterowe dla wojska. ATA zatrudnia 2,2 tys. osób. Dwa tygodnie temu odszedł prezes, który w 2006 r. wyprowadził ją ze stanu upadłości.