Azotom oberwało się za niewinność

opublikowano: 10-05-2018, 22:00

Kurs producenta nawozów spadł, choć — jak twierdzi zarząd — wyniki kwartalne są bardzo satysfakcjonujące.

Na wyniki finansowe Grupy Azoty w minionym kwartale wpłynęły duża zmienność pogody, wysokie ceny gazu oraz rosnący import mocznika. W efekcie skonsolidowane przychody spadły o 7 proc. do 2,497 mld zł, wynik EBITDA — o 11 proc. do 403 mln zł, zaś zysk netto — o ponad 26 proc., do 188 mln zł.

Kierowana przez Wojciecha Wardackiego Grupa Azoty chce się podzielić zyskiem z akcjonariuszami. Proponuje wypłatę dywidendy w wysokości 1,25 zł na akcję - to najwyższy poziom od 2013 r.
Zobacz więcej

Akcjonariusza zarobią:

Kierowana przez Wojciecha Wardackiego Grupa Azoty chce się podzielić zyskiem z akcjonariuszami. Proponuje wypłatę dywidendy w wysokości 1,25 zł na akcję - to najwyższy poziom od 2013 r. Fot. Marek Wiśniewski

— Marża EBITDA jest na poziomie porównywalnym do ubiegłorocznego: 16,1 proc., wobec 16,9 proc. — twierdzi Paweł Łapiński, wiceprezes Grupy Azoty.

Zaznacza, że zysk EBITDA jest wyższy niż konsens rynkowy. Średnia prognoz analityków wynosiła 382,6 mln zł.

— Wyniki są bardzo satysfakcjonujące — ocenia Wojciech Wardacki, prezes Azotów.

Dziwi go, że akcje grupy są notowane z dużym dyskontem wobec konkurencyjnych firm. Po ogłoszeniu kwartalnych wyników kurs koncernu chemicznego spadł o około 2,5 proc., chociaż główny indeks giełdowy rósł. Akcje Azotów są teraz najtańsze od ponad czterech lat, a jaki będzie następny kwartał?

— Pogoda się poprawiła, jednak ceny gazu są dość wysokie wobec stawek z pierwszego kwartału, a kursy walut, zwłaszcza dolara, korzystne dla importerów — mówi Paweł Łapiński, zaznaczając, że spółka ma pomysły, jak zaskoczyć importową konkurencję.

Grupa prawdopodobnie przekroczy zaplanowane na lata 2014-20 wydatki inwestycyjne w wysokości 7 mld zł. Do końca zeszłego roku przeznaczyła na inwestycje ok. 4 mld zł. Resztę zamierza wydać w trzy lata. CAPEX na 2018 r. założono na poziomie 1,6 mld zł (rok wcześniej wydatki wyniosły nieco ponad 1 mld zł wobec planowanych pierwotnie 1, 6 mld zł, a potem — 1,3 mld zł). W tym roku Azoty chcą przeznaczyć 131 mln zł na wytwórnię nawozów granulowanych na bazie saletry amonowej, 68,3 mln zł — na chemiczne centrum technologii i rozwoju, 58 mln zł — na intensyfikację instalacji kwasu azotowego technicznego, a 51,3 mln zł — na modernizację i budowę nowych instalacji kwasu azotowego. Do największej inwestycji, budowy fabryki polipropylenu w Policach, firma dopiero się przygotowuje. Po wakacjach ma przystąpić do rozmów z bankamiw sprawie finansowania, a w 2019 r. — zawrzeć umowę.

Grupa oczekuje, że ceny w segmentach chemicznym i tworzyw będą stabilne — przynajmniej na części rynków. Spodziewa się wzrostu cen nawozów wieloskładnikowych, ale liczy się też ze spadkiem cen nawozów azotowych, które mają znacznie większy udział w jej sprzedaży.

Zagadką dla zarządu Azotów jest to, że polscy rolnicy nie kupują nawozów w okresie, gdy są najtańsze. Zaopatrują się w nie natomiast, gdy ceny rosną. Wahania bywają bardzo duże — czasem ceny rosną o 100 proc., co oznacza, że rolnikom opłacałoby się kupować wcześniej, nawet na zapas.

— Z jakiegoś powodu jednak tego nie robią. Nie wiemy, dlaczego — mówi Paweł Łapiński.

 

OKIEM ANALITYKA

Obawy o inwestycje

Krystian Brymora, analityk DM BDM

Pierwszy kwartał oceniam dobrze. Wynik EBITDA okazał się nieco wyższy od oczekiwań. W szczycie sezonu i przy problemach z opóźnioną aplikacją nawozową oraz drogim gazem oczyszczony wskaźnik spadł tylko o 13 proc. r/r. Rynkowe prognozy były znacznie bardziej pesymistyczne — tym bardziej dziwi negatywna reakcja inwestorów. Być może kurs odzwierciedla obawy rynku o politykę inwestycyjną spółki. Łączny, zrealizowany w 2017 r. i zadeklarowany na 2018 r., CAPEX jest zbieżny z naszymi oczekiwaniami — wynosi ok. 2,6 mld zł. Wzrost nakładów w 2018 r. wynika głównie z przesunięć.

Spółka z reguły nie realizowała jednak planów inwestycyjnych. Zarządy spółek skarbu państwa, w tym Azotów, mają tendencję do zapowiadania dużych projektów inwestycyjnych. Faktycznie jednak nie dzieje się wiele, co oznacza, że największe wydatki będą ponoszone po 2020 r. W zanadrzu jest jeszcze projekt zgazowania węgla, którego nie uwzględnialiśmy w wycenach, traktując go jako „czynnik ryzyka”. List intencyjny z Tauronem wygasł z końcem 2017 r., ale, według ostatnich wypowiedzi przedstawicieli Azotów, wciąż był analizowany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Azotom oberwało się za niewinność