ISB: program restrukturyzacji hutnictwa 17.IX

Marek Druś
opublikowano: 2002-09-10 14:35

Program restrukturyzacji hutnictwa zostanie przyjęty przez rząd najprawdopodobniej 17 września, po przeprowadzeniu dodatkowych konsultacji z Komisją Europejską (KE), - powiedział we wtorek ISB wiceminister gospodarki Andrzej Szarawarski. Polska chce zamknąć ten rozdział do końca września.

Rząd miał przyjąć program restrukturyzacji hutnictwa na posiedzeniu w tym tygodniu.

Według Szarawarskiego, Ministerstwo Gospodarki do czwartku odpowie na 11 dodatkowych pytań Komisji Europejskiej dotyczących polskiego programu restrukturyzacji hutnictwa

"Komisja Europejska dziś przysłała do nas 11 pytań dotyczących przedstawionego przez nas niedawno programu restrukturyzacji hutnictwa" - powiedział ISB Szarawarski. "Odpowiemy na nie do czwartku" - dodał.

Rządowy program restrukturyzacji hutnictwa, którego przyjęcie warunkuje zamknięcie rozdziału negocjacji z Unią Europejską nt. polityki konkurencji, miał być przyjęty przez rząd we wtorek.

Polska i KE w dalszym ciągu nie mogą zgodzić się w kwestii wielkości i rodzaju inwestycji, wielkości mocy produkcyjnych oraz rozmiarów pomocy publicznej i kwestii poziomu zatrudnienia.

Z informacji ISB wynika, że KE domaga się innego rodzaju inwestycji w sektor, których koszt byłby dwukrotnie wyższy niż zakładany przez stronę polską poziom 1,7 mld zł.

Według Szarawarskiego w przypadku realizowania nakładów inwestycyjnych, sugerowanych przez UE, wielkość pomocy publicznej polskiego rządu musiałaby wynieść 6 mld zł. Obecnie program zakłada pomoc publiczną w przedziale 2,8-3,2 mld zł.

Jedną z inwestycji, którą UE kwestionuje, jest modernizacja walcowni blach gorących w Hucie T. Sendzimira, warta ok. 800 mln zł o docelowej mocy 2,3-2,4 mln ton rocznie. UE proponuje wybudowanie nowej walcowni za ok. 1,6 mld zł, jednak z mocami mniejszymi o ok. 600 tys. ton.

Z informacji ISB wynika również, że KE nalega na budowę nowej walcowni wyrobów okrągłych w Hucie Katowice, podczas gdy strona polska chce zainwestować tylko w linie ciągłego odlewania stali.

Wyroby płaskie są najbardziej rentownym fragmentem rynku, ponieważ produkowane są na potrzeby przemysłu samochodowego i AGD. Według ocen ekspertów, gdyby Polska zgodziła się na inwestycje proponowane przez UE, w ciągu kilku lat udział w krajowym rynku wyrobów płaskich produkowanych w Polsce zmalałby do ok. 30%, a strona polska, realizując odpowiednie inwestycje, chciałaby utrzymać udział tych wyrobów na poziomie 45%.

Według ekspertów propozycje inwestycyjne Unii przekreślają szanse uzyskania wymaganych dla polskich hut parametrów rentowności w 2006 roku.

Obecnie 70% produkcji stali w Polsce należy do holdingu Polskie Huty Stali, który do końca tego roku ma przekształcić się w koncern. (ISB)

Marta Koblańska

mk/tom/mor