Bank centralny czeka na werdykt

opublikowano: 11-05-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Po wielu tygodniach odwlekania, PiS jest zdeterminowane do przeprowadzenia w czwartek po południu głosowania Sejmu w sprawie powołania Adama Glapińskiego na drugą (i zarazem jego ostatnią) kadencję 2022-28 na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Rządząca partia ma wystarczającą większość bezwzględną, wielokrotnie ostatnio potwierdzała ją przy odrzucaniu poprawek Senatu do ustaw. Wypada jednak przypomnieć, że liczba głosów za powołaniem musi być większa niż suma przeciwnych i wstrzymujących się, to bardzo ważna okoliczność. Gdyby obie kupki ułożyły się, powiedzmy, 228:228 (kilku posłów zawsze jest nieobecnych), to kandydat nie zostałby powołany. PiS publicznie o takim zagrożeniu w ogóle nie wspomina, ale podskórnie jednak je wyczuwa. Adam Glapiński podczas opiniowania przez Komisję Finansów Publicznych przeszedł tylko 27:26, przy 1 głosie wstrzymującym się, czyli według przepisów obowiązujących na posiedzeniu plenarnym by nie przeszedł.

Razem z wprowadzeniem w 1989 r. instytucji prezydenta, Konstytucja PRL przekazała mu wyłączne prawo zgłaszania kandydata na prezesa NBP. 31 grudnia 1989 r. nazwa państwa powróciła do Rzeczypospolitej Polskiej, poczynając od tego wydarzenia przypominam listę wszystkich wybranych przez Sejm RP szefów banku centralnego. Zestawienie uwzględnia rok objęcia stanowiska oraz przez którego prezydenta kandydat został zgłoszony:

►1991 Grzegorz Wójtowicz – przez Lecha Wałęsę, po jego zatrzymaniu p.o. prezesa był Andrzej Topiński

►1992 Hanna Gronkiewicz-Waltz – przez Lecha Wałęsę, wybrana dopiero za drugą próbą

►1998 Hanna Gronkiewicz-Waltz – przez Aleksandra Kwaśniewskiego

►2001 Leszek Balcerowicz – przez Aleksandra Kwaśniewskiego

►2007 Sławomir Skrzypek – przez Lecha Kaczyńskiego, po jego śmierci p.o. prezesa był Piotr Wiesiołek

►2010 Marek Belka – przez Bronisława Komorowskiego

►2016 Adam Glapiński – przez Andrzeja Dudę

►2022 Adam Glapiński – przez Andrzeja Dudę…

Trzy dekady głosowań Sejmu potwierdzają, że 99 proc. wpływu na obsadę fotela prezesa NBP ma głowa państwa. Jedynym niepowodzeniem na samym początku III RP była pierwsza próba Lecha Wałęsy obsadzenia Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale miała ona konkretne powody. Po pierwsze – nowo wybrani w 1991 r. posłowie nie ufali nieznanej kandydatce, koleżance Lecha Falandysza z wydziału prawa. Po drugie – prezydent od pierwszych dni skłócił się z tamtym rozczłonkowanym Sejmem, którego kadencję zresztą w 1993 r. skrócił. Ale nawet w atmosferze konfrontacji powtórzona kandydatura Hanny Gronkiewicz-Waltz po trzech miesiącach zyskała jednak akceptację. Od tamtej nauczki wszystkie kolejne głosowania Sejmu kończyły się już skutecznym powołaniem prezesa NBP, chociaż niektóre przebiegały dramatycznie – na przykład zdyscyplinowanie klubu AWS do zgodnego poparcia Leszka Balcerowicza… Dlatego przedłużenie kadencji Adama Glapińskiego mimo wiszących chmur wydaje się jednak pewnikiem. Jeśliby jakoś nie wyszło 12 maja, to do 20 czerwca (koniec pierwszej kadencji prezesa) pozostałoby jeszcze sporo czasu na ewentualny egzamin poprawkowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane