Wojna cenowa na rynku komunikacyjnych polis OC trwa, a jej ceną jest brak rentowności tej linii wielu ubezpieczycieli.
Ryzykowna gra ubezpieczycieli o klientów
Od stycznia do końca września 2025 r. ubezpieczyciele zebrali 14,56 mld zł składki z ubezpieczeń OC komunikacyjnych. To o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Średnia cena OC wyniosła 660 zł we wrześniu i październiku 2025 r., a w listopadzie spadła do 656 zł wobec 693 zł rok wcześniej. W 2024 r. strata techniczna całego rynku w tej grupie przekroczyła 576 mln zł, a 2025 r. przyniósł wynik na plusie.
- Długotrwałe zaniżanie składek, w szczególności w warunkach nasilonej konkurencji cenowej, może prowadzić do braku możliwości adekwatnego pokrycia przyszłych odszkodowań i świadczeń, a w konsekwencji do ryzyka naruszenia wypłacalności zakładu ubezpieczeń i stabilności całego rynku ubezpieczeniowego – mówi Krystian Wiercioch, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) odpowiedzialny za nadzór nad sektorem ubezpieczeń.
Jak podkreśla, zaniżanie składek prowadzi często do ich gwałtownego wzrostu w kolejnych okresach, gdy zakłady ubezpieczeń zmuszone są do szybkiego odbudowywania rentowności i pozycji kapitałowej. Nagłe podwyżki składek są niekorzystne dla klientów, utrudniają planowanie ochrony ubezpieczeniowej oraz mogą ograniczać dostępność ubezpieczeń.
Składka nie pokrywa kosztów likwidacji szkody
- Ustalenia KNF wskazały, że poziom stosowanych składek nie zapewniał co najmniej wykonania wszystkich zobowiązań z umów ubezpieczenia i pokrycia kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń w ubezpieczeniach grupy 10 (obejmującej ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych) w latach 2022-24 – mówi Krystian Wiercioch.
Równocześnie KNF prowadzi dwa postępowania administracyjne wobec Compensy Vienna Insurance Group oraz InterRisk TU VIG, w których badana jest adekwatność składek stosowanych w analogicznych segmentach działalności.
- KNF na bieżąco analizuje adekwatność składek stosowanych przez zakłady ubezpieczeń i w przypadkach stwierdzenia ryzyka ich nieadekwatności będzie podejmować dalsze działania nadzorcze, w tym wszczynać kolejne postępowania administracyjne – mówi Krystian Wiercioch.
Podejmowane są też działania mające na celu wzmocnienie rzetelności danych finansowych wykorzystywanych w procesach nadzorczych.
- KNF zwróciła uwagę biegłym rewidentom na konieczność szczegółowego badania poprawności alokacji kosztów do poszczególnych grup ubezpieczeń oraz prawidłowości wyceny rezerw techniczno-ubezpieczeniowych tak, aby wyniki techniczne prezentowane w poszczególnych grupach ubezpieczeń w sposób rzetelny odzwierciedlały faktyczną sytuację finansową zakładów ubezpieczeń. Kwestie te będą również przedmiotem zainteresowania KNF w ramach prowadzonych inspekcji – mówi wiceprzewodniczący KNF.
Rośnie wartość wypłaconych odszkodowań
Według danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, od stycznia do końca września firmy ubezpieczeniowe odnotowały 767,2 tys. szkód z OC – o 1,7 proc,. więcej niż rok wcześniej, zaś wartość wypłaconych odszkodowań wzrosła aż o 8,7 proc. do 8,79 mld zł.
Wiceprzewodniczący KNF podkreśla, że zakłady ubezpieczeń, ustalając wysokość składek, powinny brać pod uwagę nie tylko dane historyczne, lecz przede wszystkim prognozowane przyszłe koszty obsługi świadczeń. Dotyczy to w szczególności inflacji szkodowej, zmian częstości i wartości szkód w odniesieniu do własnego portfela ubezpieczonych, a także poziomu kosztów operacyjnych właściwych dla danego zakładu ubezpieczeń. Pomijanie tych czynników prowadzi do nieprawidłowej wyceny ryzyka i zaniżania składek.
