Banki i GetBack siadają do stołu

opublikowano: 17-09-2018, 09:28

Zarząd i wierzyciele windykatora dopięli swego - KNF zwołał na dziś spotkanie, na którym będzie rozmowa o zdjęciu zabezpieczeń z kredytów.

Dziś o 14 w siedzibie Komisji Nadzoru Finansowego dojdzie do spotkania banków i zarządu GetBacku - ustalił nieoficjalnie "Puls Biznesu". Na spotkaniu będzie omawiany apel jaki do banków wystosował zarząd GetBacku oraz wierzyciele. Chcą, by banki zwolniły zabezpieczenia kredytów, dzięki czemu do puli do podziału na wszystkich wierzycieli trafiłoby dodatkowe 500 mln zł. Ale to oznacza, że banki nie odzyskałyby 100 proc. należności.

„Najważniejszym zadaniem, które znacznie wpłynęłoby na poprawę warunków propozycji układowej, jest doprowadzenie do sytuacji, w której obligatariusze zabezpieczeni, czyli banki i inne instytucje finansowe, zgodzą się wejść w ramy układu. Jest to oczywiście bardzo trudne zadanie, bo wymaga zbudowania silnego nacisku zarówno ze strony innych obligatariuszy, którzy są dzisiaj w dużo gorszym położeniu prawnym, ale także ze strony KNF i polityków” — pisał w liście otwartym do obligatriuszy prezes GetBacku.

Przyznał jednocześnie, że kwestia przystąpienia wierzycieli zabezpieczonych do układu rozgrywa się na poziomie dobrej woli.

„Banki bowiem, zgodnie z zawartymi ze starym zarządem umowami, mają pełne prawo wymagać od GetBacku spłaty całości zobowiązań. Rezygnacja ze scenariusza sanacyjnego dodatkowo umocniła ich pozycję. Nie znaczy to oczywiście, że scenariusz, w którym instytucje te zdecydują się na >>haircut jest całkowicie nierealny, ale wymagałby pełnego skupienia sił w ostatnim miesiącu przed posiedzeniem sądu, właśnie na tym froncie walki o lepsze warunki spłaty zobowiązań GetBacku” — podkreśla Przemysław Dąbrowski.

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI i czonek Rady Wierzycieli GetBacku na łamach "PB" odwoływał się do społecznej odpowiedzialności instytucji finansowych.

— Niektóre banki na współpracy z GetBackiem zarobiły duże pieniądze — sprzedając mu portfele wierzytelności w dobrych cenach, dystrybuując obligacje czy pracując przy IPO. Upadłość tej spółki to problem całego rynku i wszyscy powinniśmy się poczuwać do jego rozwiązania, by inwestor indywidualny, który czasem nie do końca świadomie kupił obligacje GetBacku, nie był najbardziej poszkodowany. Wszyscy finansowaliśmy GetBack, ale jedna grupa inwestorów — banki — była bardziej doświadczona, miała departamenty ryzyka i bardzo dobrze się zabezpieczyła. To prawda, że w sensie prawnym i ekonomicznym racja jest po stronie banków — prawidłowo zadbały o zabezpieczenie. Ale duże instytucje lubią mówić o tym, że są wrażliwe społecznie. Teraz mogą pokazać, że to nie tylko słowa. Oprócz strony prawnej jest wrażliwość społeczna, sprawiedliwość i solidarność ze słabszymi — podkreślał Sebastian Buczek.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Banki i GetBack siadają do stołu