Banki mierzą się z wyrokiem TSUE

opublikowano: 27-10-2019, 22:00

Pierwsze banki zawiązały rezerwy na poczet zwrotów prowizji klientom, którzy spłacają kredyt przed terminem. Analitycy oszacowali, kto oberwie najbardziej.

11 września Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który rozwiał wątpliwości co do konieczności zwrotu przez kredytodawcę części kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty — zwrot ten powinien być proporcjonalny do faktycznego dnia spłaty zobowiązania. Związek Banków Polskich oszacował, że wartość opłat i prowizji zwracanych klientom w przypadku wcześniejszejspłaty kredytu może wynieść ponad 1 mld zł. Prognoza może okazać się jednak zbyt optymistyczna.

— Wszystko zależy od indywidualnego podejścia banku do orzeczenia trybunału i polityki kredytowej. Tutaj ważne są takie kwestie, jak okres, na jaki banki udzielają kredytów konsumenckich i po jakim czasie są one rzczywiście spłacane, oraz rok, oprocentowanie czy wreszcie wartość samego kredytu. To problem, który negatywnie wpłynie na rentowność banków. Szacujemy, biorąc pod uwagę bardziej optymistyczny scenariusz, że banki będą zwracały prowizję począwszy od 2016 r., iż koszty całego sektora powinny zamknąć się sumą około 1,5 mld zł — mówi Michał Konarski, analityk DM mBanku.

Pierwszy o wysokości rezerw poinformował BNP Paribas Polska — 48,8 mln zł obciąży wynik za trzeci kwartał. Znacznie większe rezerwy utworzy Alior, który postanowił rozliczyć się z klientami począwszy od 2011 r. Pomniejszył wynik odsetkowy o 102 mln zł w III kwartale 2019 r., w tym 57 mln zł dotyczy już rozliczonych kredytów, a pozostała część — bieżących.

— Kwoty rezerw są zaskakująco wysokie, znacznie wyższe niż spodziewał się rynek. Ja zakładałem, że zwroty dotyczące spłat sprzed 11 września 2019 r., a więc sprzed wydania wyroku, wyniosą 50 mln zł, a bank zarezerwował na ten cel 57 mln zł. Uważam, że Alior oberwie najbardziej w całym sektorze, dlatego teraz musi szukać czynników, które pozwolą mu zmniejszyć ubytki w wynikach finansowych — mówi Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy.

036950dd-4556-4e30-aabc-314ab0b280bd
Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Alior Bank podał, że w IV kw. 2019 r. wpływ zmiany podejścia do rozliczenia prowizji na wynik odsetkowy wyniesie -79 mln zł. Zdaniem Łukasza Jańczaka oprócz Aliora dość mocno może oberwać również Millennium, które przejęło Euro Bank z pokaźnym portfelem kredytów konsumenckich. Analityk zawraca uwagę, że mocniej zaangażowany w tego typu kredyty jest też mBank. Reszta banków — jego zdaniem — ma portfele o podobnej skali.

— W III kwartale tego roku banki zawiązują rezerwy na poczet zwrotów pieniędzy tym klientom, którzy spłacili kredyty konsumenckie przed umownymterminem. Efekt wyroku TSUE będzie widoczny w wynikach odsetkowych banków. Szacuję, że będzie on średnio od 2 do 5 proc. niższy w pozostałych bankach w tym i kolejnych kwartałach. I tak przez kilka kolejnych lat, czyli do momentu aż banki wyczyszczą portfele z udzielonych kredytów przed wydaniem wyroku przez trybunał. Alior jest wyjątkowym bankiem na tle całego sektora, gdyż ma dużo kredytów konsumenckich, dlatego wynik odsetkowy będzie miał niższy aż o około 9 proc. — mówi Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ.

Łukasz Jańczak dodaje, że odpisy na poczet zwrotów prowizji wynikającej z wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego banki będą musiały co jakiś czas aktualizować i co najważniejsze — poszukać sposobów, które pomogą im odpracować im straty.

— Na tę chwilę nie wiemy, jak będzie wyglądał proces zwrotów, czy będzie automatyczny, czy klienci będą musieli sami się postarać o to, aby odzyskać pieniądze — mówi analityk Ipopemy.

— Wyrok TSUE w mniejszym bądź większym stopniu wpłynie na wyniki całego sektora. Średnia długość życia kredytu konsumenckiego to 4 lata, a zapadalność — między 2 a 3 lata. Kumulacja kosztów, będąca pokłosiem orzeczenia TSUE, powinna nastąpić w jednorazowym odpisie, który w przyszłości nie będzie już tak duży — uważa Michał Konarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy